Pedantula

  • Instagram
  • YouTube

Jak dbać o deskę do krojenia?

Przez dłuży czas było mi kompletnie wszystko jedno co się dzieje z moją deską do krojenia. Jeśli zniszczyła się w jakiś trwały sposób po prostu zastępowałam ją nową. Jakoś nigdy się nie przekonałam do plastikowych desek… Nie pasują do klimatu mojego domu… Choć może są bardziej praktyczne… Ostatecznie znalazłam zestaw desek, które szczególnie mi odpowiadały i postanowiłam spróbować zachować je na dłużej. Okazało się, że jeśli chodzi o deski prawie wszystko robiłam źle… Jak widać na załączonym obrazku…

Deski zniszczone

Żeby deska do krojenia służyła długo i dobrze, trzeba pamiętać tylko o  kilku podstawowych zasadach.

Po pierwsze: olejowanie – nigdy olejem spożywczym (jak każdy tłuszcz jełczeje), zawsze przed pierwszym użyciem, a potem raz na 4-6 tygodni. Po co? Słoje dobrze naolejowanego drewna pęcznieją, zamykają się i dzięki temu nie wpuszczają między siebie brudu i bakterii. Olej dusi też mikroby które już dostały się między włókna drewna i sprawia. Dzięki temu deska przestaje pochłniać zapachy i mikro kawałki krojonych produktów. Znalazłam dwa wygodne w zastosowaniu oleje: jedenw Ikei – ten trzeba nakładać pędzelkiem albo tetrową szmatką i drugi, Tescomy, z aplikatorem w formie gąbki. Oba wygodne. Dajcie się desce do woli „napić” oleju, nakładając tyle warstw ile pochłonie, powoli, w ostępie kilkunastu minut. Nadmiar można wytrzeć ręcznikiem papierowym.

pedantula.04.02-27

pedantula.04.02-28

pedantula.04.02-30

Deski przed i po smarowaniu

Po drugie: mycie – tak naprawdę deski nigdy nie powinno się myć wodą. Właśnie woda sprawia, że deska wysycha i zaczyna się rozwarstwiać. Również woda sprawia, że brzegi deski czernieją w bardzo nieestetyczny sposób. Przy suchych produktach takich jak pieczywo wystarczy po prostu strzepnąć okruszki. Przy pozostałych wystarczy mieć pod ręką wodę rozcieńczoną pół na pół z octem. Ja mam ją zawsze przygotowaną w kuchni, bo przydaje się do przecierania blatów czy zlewu. Deskę wystarczy spryskać i wytrzeć ręcznikiem papierowym. Przy poważniejszych zabrudzeniach (po krojeniu mięsa, ryb, czosnku czy cebuli) można posypać deskę gruboziarnistą solą i wycisnąć trochę soku z cytryny. Takim „peelingiem” dokładnie przetrzeć deskę i w razie potrzeby delikatnie spłukać natychmiast osuszając ręcznikiem. Nigdy, ale to nigdy nie myjcie desek w zmywarce.

Przecieranie deski

I to cała filozofia dbałości o deskę do krojenia.

Na koniec dwie rady: wybierajcie deski jednolite, z jak najmniejsze ilości kawałków drewna. Te z małych kwadracików nie są trwałe, szybciej się rozsychają nawet mimo olejowania.

Komentarze do artykułu

  • Marta napisał(a):

    A czy od oleju deska nie jest tłusta? A raczej to co na niej kroimy, np. chleb?

  • Marta napisał(a):

    Dziękuję za odpowiedź.
    Mam jeszcze wątpliwości dotyczące czyszczenia desek. Po krojeniu cebuli czy czosnku na desce zostaje nieprzyjemna woń. Czy takie czyszczenie solą i cytryną usunie ten zapach?
    I jeszcze surowe mięso czy ryba. Czy tutaj wystarczy takie czyszczenie bez mycia? A co z bakteriami z surowizny? Czy na takiej desce można później kroić np. chleb?

    • ulapedantula napisał(a):

      Po krojeniu surowego mięsa zawsze myję deskę bardzo gorącą wodą. A cytryna radzi sobie z każdym zapachem, więc po zapachu czosnku lub cebuli nie będzie śladu!

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    *