Pedantula

  • Instagram
  • YouTube

Listopadowe oczarowania

Ufff, dawno nie pisałam o moich „zachwytach”, bo od czasu premiery „Pozamiatane” tyyyyyle się dzieje! Sprzedało się już ponad 12 000 egzemplarzy! 12 000 obiadów dla Pajacyka ufundowanych przez moich czytelników! Do tego szaleństwo na YouTube: jest nas już ponad 150 000! Do tego pełnia przygotowań do okresu świątecznego – tak wcześnie, żebyście zdążyli skorzystać z moich rad, a także dlatego, żebym ja zdążyła z własnymi przygotowaniami!

Mam jednak dla Was kilka rekomendacji, które mam nadzieję będą też inspiracją do prezentów zakupowych – dla siebie albo dla innych.

Chusteczki do demakijażu Prodex

Powiem Wam tak: dawno żaden produkt nie zrobił na mnie takiego wrażenia. Na co dzień używam bardziej złożonej formy demakijażu, o którym możecie poczytać TUTAJ. Ale czasem wracam z planu bardzo późno i naprawdę nie mam siły na wieczorne rytuały. Albo jestem w podróży i zabranie kilku buteleczek staje się problemem. I wtedy pojawiają się one: chusteczki do demakijażu – ALE – uwaga, specjalistyczne, do kupienia w aptece. Od razu uprzedzam: zapach jest charakterystyczny, bo chusteczki są nasączone m.in olejkiem herbacianym. Mnie akurat on odpowiada, ale pewnie niektórym może trochę przeszkadzać. Chusteczki są przeznaczone głównie do oczyszczania okolic oczu: cudownie rozpuszczają tusz zmywając go bez śladu i jednocześnie łagodząco działają na oczy. Usuwa też makijaż z całej buzi i sprawiają, że skóra jest nawilżona, delikatna – i co przy mojej wrażliwej skórze nie powoduje podrażnień, plam i swędzenia, co przy tradycyjnych chusteczkach było u mnie na porządku dziennym. I szczerze mówiąc nie wiem, czy nie zamienię płynu miscelarnego i dwóch wacików na jedną chusteczkę już na dłużej.

Do kupienia m.in TUTAJ.

Pomysł na niedrogi prezent

Kocham tę puszkę, do której można włożyć cudowne świąteczne prezenty. To mogą być słodycze, na każdym poziomie inne, to mogą być karteczki -kupony na fajne wspólne aktywności do wykorzystania przez cały rok, to mogą być ciepłe skarpety w najniższym poziomie, saszetki ulubionej herbaty w drugim i suszone owoce do herbaty w najwyższym. Cokolwiek przyjdzie Wam do głowy będzie absolutnie unikalne, a w dodatku w puszcze, która sama w sobie jest piękną, świąteczną dekoracją!

Do kupienia TUTAJ.

Książka Michelle Obama „Becoming”

Z tego co wiem książka zostanie opublikowana w Polsce w lutym, ale jeśli możecie sięgnąć po nią po angielsku to zachęcam, bo jest napisana bardzo przystępnym językiem. W ciągu dwóch tygodni na całym świecie sprzedano 2 miliony egzemplarzy!!! To jest znakomita książka o życiu. O tym jak się dojrzewa, jak przez całe życie się zmieniamy, o tym co jest w życiu najważniejsze i o tym, że nigdy nie można przestać się rozwijać! Dla mnie to książka z pogranicza autobiografii i bardzo, bardzo dobrego poradnika o życiu. Takiego, gdzie na przykładzie czyjegoś bardzo bogatego w doświadczenia życiowego możemy wyciągnąć własne wnioski. Czyta się znakomicie!

Do kupienia m.in TUTAJ.

Świąteczne kolekcje porcelany

Kiedyś myślałam, że naczynia tylko na okres świąteczny to lekka przesada, ale teraz myślę sobie, że dosłownie kilka talerzy połączonych z tradycyjną porcelaną wygląda na tyle dobrze, że warto znaleźć dla nich miejsce. W tym roku oczarowały mnie dwa wzory: jeden bardzo tradycyjny, klasyczny, w typowo świątecznych barwach. Drugi moim zdaniem bardziej egzotyczny: mnie jeden z motywów kojarzy się z gałązką kwitnącej wiśni, chociaż to pewnie jakaś jarzębina 🙂 Kilka takich elementów na stole sprawi, że otoczenie od razu staje się świąteczne. A przez rok, do kolejnych świąt zdążycie za nimi zatęsknić i przy ich odpakowywaniu od razu pojawi się efekt nowości 🙂

Zerknijcie na stronę http://www.pieknowdomu.pl i zobaczcie świąteczną kolekcję porcelany TUTAJ oraz ozdób TUTAJ.

 

 

Komentarze do artykułu