• Instagram
  • YouTube

Szukaj

Pomysły na drugie śniadania i obiady na wynos

Dzieeeeń dobry!

Koniec wakacji oznacza dla mnie powrót do regularności! A także do posiłków jedzonych gdzieś w biegu, na mieście.

W wakacje jestem w domu, gotuję w ciągu dnia również dla Rysia i wszystko jakoś inaczej się toczy. Teraz pora wrócić do jedzenia „na wynos”. Bo prawda jest taka, że domowy obiad będzie ZAWSZE lepszy, zdrowszy i tańszy niż ten zjedzony na mieście.

Dzisiaj parę pomysłów na bardzo proste, szybkie i wygodne do zapakowania lekkie obiady. A żeby było jeszcze praktyczniej przy okazji pokażę Wam moje sprawdzone pojemniki, w których można jedzenie przygotować, przenieść a także.. odgrzać i zjeść!

Klasyczna sałatka nicejska

To jedno z moich ulubionych dań. Dzień wcześniej gotuję fasolkę szparagową i jajka na twardo. Do sałaty (może być mix, rzymska albo lodowa) dodaję pomidorki koktajlowe, tuńczyka (koniecznie ze słoika, bo wtedy jest w kawałkach, a nie w „papce”), fasolkę, jajka i troszeczkę czerwonej cebuli. Do tego przygotowuję klasyczny sos vinaigrette (przepis nieco niżej), który idealnie nadaje się do wielu innych sałat. Sałatę możecie zastąpić pokrojonymi w plastry ziemniakami – wtedy można dodać trochę posiekanej natki pietruszki. Jeśli ugotujesz więcej ziemniaków i fasolki to możesz je podać na przykład z podsmażoną na grillowej patelni piersią kurczaka, a jeśli z kolei usmażysz dwie….

Sałatka warstwowa

… możesz przygotować sobie na drugi dzień sałatkę piętrową. Ja zwykle pod koniec smażenia kurczaka dodaję na patelnię łyżeczkę miodu 🙂 Kurczak nabiera wyjątkowego smaku i w zasadzie wystarczy do niego dodać parę warzywek, żeby wyszło z niego fajne danie! Moja sałatka ma na dole sałatę lodową, potem warstwa kurczaka, czerwona fasola i kukurydza z puszki. Czas przygotowania: 2 minutki 🙂 Do tego ten genialny słoik ma pod zakrętką dodatkowy pojemniczek na sos. Bo prawda jest taka, że sałatka zalana sosem z rana, po kilku godzinach nie jest już tak świeża i smaczna. A tak polewasz w ostatniej chwili i gotowe!

Zupa pomidorowa

Nie jestem mistrzynią przygotowywania zup, dlatego gotuję je wyłącznie w Thermomixie. Wiem, wiem, podobno to proste, ale co ja poradzę, że w garnku mi zwykle nie wychodzi. Mój przepis pochodzi z książki „Radość gotowania” i wygląda następująco:

80g cebuli, 2 ząbki czosnku kroimy i przesmażamy lekko na łyżce masła. Dodajemy 700 g dojrzałych pomidorów (mogą być z puszki), kostkę rosołową, trochę pieprzu, soli i łyżeczkę cukru i gotujemy 10 minut. Na koniec miksujemy, dodajemy 500g wody i kapkę śmietany i gotujemy kolejne 5 minut. Tak przygotowaną zupę przelewam do pojemnika z rączką, który jest przede wszystkim szczelny. Zupę można odgrzać w kuchence mikrofalowej i zjeść w tym samym pojemniku, który ma wygodny uchwyt umożliwiający zjedzenie dosłownie w biegu, a na pewno nawet bez stołu 🙂

Tabbouleh po mojemu

Nie jestem szczególnie ortodoksyjna jeśli chodzi o trzymanie się przepisów i lubię robić różne dania po swojemu 🙂 Na tabbouleh a a la Pedantula składa się kus-kus, pomidory (bez gniazd nasiennych, najlepiej mało soczyste), ogórek, posiekana kolendra i natka pietruszki, sok z cytryny i limonki oraz trochę oliwy. Ale kus-kus lubi też inne połączenia: z oliwkami, suszonymi pomidorami czy pestkami słonecznika, więc ugotuj zawsze trochę więcej, będzie na dwa dni – a każdego dnia nieco inaczej. W komplecie z pojemniczkiem jest łyżeczka, więc zdarza mi się, że w drodze na plan wcinam sobie coś dobrego na siedzeniu pasażera 🙂

 

Zupa dyniowa Ludwiki

Ten sam pojemniczek super sprawdza się cudnie jako uzupełnienie zupy dyniowej – można do niego zapakować groszek ptysiowy, tarty ser, a do górnej, odkręcanej części natkę pietruszki. A sama zupa jest naprawdę prosta:

W garnku na maśle z odrobiną oleju podsmażamy pokrojoną w kostkę cebulę, jedną marchewkę, dwa ziemniaki i ok kilogram dyni. Całość zalewamy bulionem warzywnym (tylko tyle, żeby zakryć warzywa), gotujemy do miękkości. Miksujemy i jeśli zupa wydaje nam się za gęsta, dolewamy bulionu. Dosmaczamy solą, pieprzem, ostrą papryką – czym kto lubi, bo dynia jest naprawdę bardzo uległa, jeśli chodzi o smaki. Możecie szaleć wedle uznania!

Przy okazji – czy wiecie, ze Ludwika też ma bloga? Zaglądajcie na luisafoodie.com po dużo bardziej „zaawansowane” kulinarne inspiracje!

Pojemniczek jak wyżej – nieco większy, ale wciąż z uchwytem umożliwiającym wygodne jedzenie w każdej sytuacji!

Wszystkie pojemniki, które widzicie na zdjęciach są do kupienia w sklepie pieknowdomu.pl! Wystarczy, że klikniecie w zdjęcia, a przeniesiecie się bezpośrednio na odpowiednią stronę sklepu! Zapraszam!

Więcej inspiracji w temacie jedzenia zabieranego z domu znajdziecie między innymi w tym wpisie [LINK].

Materiał powstał przy współpracy z firmą:
23 komentarzy

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz