• Instagram
  • YouTube

Szukaj

Porządki w kosmetykach

Mam nadzieję, że Wasz zapał do wiosennych porządków nie wygasa i że obejmie także łazienkę i kosmetyki do makijażu.

Ja przez wiele lat walczyłam z tym tematem… Pudełka, pojemniczki, kubki na pędzle – spróbowałam chyba wszystkiego i NIC się nie sprawdzało 🙁 Ostatecznie zrobiłam wielki remanent, a kosmetyki, które zostały, umieściłam w kosmetyczce na suwak, co było jeszcze gorszym rozwiązaniem.

Jakieś pół roku temu upolowałam w Ikei to cudo… I to był koniec moich problemów z kosmetykami.

kosmetyki-05

W jednym pudełku mieszczę wszystko (a wierzcie mi, przy mojej pracy mam tego trochę…).

Otwierane skrzydło z długimi, dość wąskimi przegródkami służy mi do przechowywania pędzli do podkładu i policzków, pędzli do oczu, kredek do oczu, kredek do ust i korektorów.

kosmetyki-03

Pod nią znajduje się dość spora, niepodzielona przestrzeń na buteleczki podkładu i rzadziej używane kosmetyki: korektory, papierki matujące czy wodę do spryskiwania twarzy.

Lekko prostokątna przegródka z podziałkami służy do przechowywania cieni do oczu, różów do policzków i bronzerów – czyli wszystkiego, co jest zapakowane w nieduże pudełeczka. Obok są malutkie przegródki na szminki i błyszczyki.

kosmetyki-04

kosmetyki-02

Pojemnik sprawdza się znakomicie – wszystko widać jak na dłoni, wszystko jest łatwo dostępne i – biorąc pod uwagę, ile mieści – zajmuje relatywnie niewiele miejsca. Jeśli – tak jak ja – nie macie stałego miejsca do makijażu i malujecie się przy oknie (pamiętajcie, nie w łazience przy sztucznym świetle!!!), to możecie spokojnie chować pojemnik do szuflady i jednym ruchem wyjąć go, kiedy będzie potrzebny.

kosmetyki-06

I jeszcze kilka rad dotyczących kosmetyków do makijażu:

– nie trzymajcie ich w łazience – to zwykle najcieplejsze pomieszczenie, a temperatura szkodzi zwłaszcza podkładom, tuszom i szminkom;

– z tego samego powodu powinniście przechowywać je w miejscu, gdzie nie będzie na nie bezpośrednio świecić słońce;

– nie kupujcie za dużo – wszystkie kosmetyki z czasem tracą świeżość, a co za tym idzie swoje właściwości – wyrzucony kosmetyk to jakbyś wyrzuciła kilkadziesiąt albo kilkaset złotych do kosza. Dosłownie. Pomyśl o tym, kupując 12 szminkę;

– jeśli w drogerii wszystko Ci się podoba, to postaw sobie granice: wybierz jedną, jedyną markę, której kosmetyki kolorowe kupujesz, i nawet nie patrz na to, co proponują inne. W szczytowym okresie mojej fascynacji makijażem tak właśnie zrobiłam i to było bardzo skuteczne rozwiązanie;

– kosmetyki mają bardzo różne ceny… są jednak takie, na które warto wydać więcej, oraz takie, na które po prostu szkoda kasy. Wierzcie mi: czasem muszę robić makijaż nawet 2x dziennie i wiem, co mówię. ZAWSZE warto zainwestować w:

– podkład (ale dobrze dobrany, zawsze bierz próbkę do domu i przetestuj na spokojnie);

– szminki (te dobrej jakości długo się utrzymują i nie wysuszają ust);

– korektor (używasz go w newralgicznych okolicach i musi być dobrze dopasowany i bardzo dobrej jakości);

– puder (musi być bardzo drobno zmielony, delikatny jak mgiełka, za to duże opakowanie sypkiego pudru wystarcza na lata).

Natomiast ZUPEŁNIE nie warto przepłacać za:

– tusze do rzęs (popularne marki mają ogromny wybór tuszów, które wcale nie są gorszej jakości od tych za ponad 100 zł, a tusz dość szybko wysycha i uważam, że po 2 miesiącach i tak trzeba go wymienić);

– cienie, róże, bronzery (tu trzeba testować, ale spotkałam się z bardzo drogimi cieniami, które się osypywały koszmarnie, oraz bardzo tanimi, które wytrzymywały cały dzień);

– lakiery do paznokci – ponad 100 zł za lakier do paznokci to dla mnie jakiś absurd – lakiery marek luksusowych nie są ani odrobinę trwalsze od innych. A wybór kolorów jest tak ogromny, że za takie pieniądze wolę kupić coś fajnego do ubrania, a nie markowy kolor…

kosmetyki-01

Jeśli chcecie kupić takie samo pudełko, to znajdziecie je tutaj: http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/60177473/

8 komentarzy

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz