• Instagram
  • YouTube

Szybka i tania metamorfoza sypialni

Wstyd przyznać, ale nigdy nie poświęcałam swojej sypialni jakiejś szczególnej uwagi. Traktowałam ją zawsze (zresztą zgodnie z zaleceniami ekspertów od snu) jako miejsce wyłącznie do aktywności łóżkowych. Czyli zero telewizji, ewentualnie trochę czytania – wędruję tam wieczorem i opuszczam ją po spaniu. Nie jest to miejsce, gdzie spędzałabym całe wieczory. Dlatego pewnie zawsze była traktowana trochę po macoszemu. W końcu kiedy śpisz – to o ile jest Ci wygodnie – cała reszta jest mniej ważna.

W końcu jednak spojrzałam na swoją sypialnię krytycznym okiem i postanowiłam zafundować jej małą metamorfozę – zresztą, zobaczcie sami. Zasłużyła na to…

pedantula.04.02-08

pedantula.04.02-09

To nie miała być wielka zmiana, raczej kosmetyczna i przede wszystkim niezbyt kosztowna. Oczywiście centralnym miejscem jest łóżko i to w zasadzie na mim się skupiłam. Już dawno wpadłam na to, że łóżka w przyjemnych hotelach – niekoniecznie pięciogwiazdkowych – wyglądają bardzo luksusowo, głównie dlatego, że piętrzą się na nich stosy poduszek i warstwy narzut.. Chciałam, żeby moje łóżko wyglądało właśnie tak jak w luksusowym hotelu i okazało się to zaskakująco niedrogie…

pedantula.04.02-07

Na dobry początek do dwóch poduszek, które już miałam dorzuciłam dwie wielkie poduchy dla dekoracji (przydają się też kiedy wieczorem czytam Rysiowi w swoim łóżku, albo kiedy piję poranną kawę). Poduszki kupiłam w IKEA (2x 24,99 zł), pasujące do wszystkiego białe poszewki też (25,99 zł za 2 szt.). Duże poduszki opieram pionowo o ścianę, na nich kładę te mniejsze, do spania i gotowe.

pedantula.04.02-13

Moje łóżko jest dość wysokie, nie chciałam, żeby wyglądało jak kolos na cienkich nogach, znalazłam więc w second handzie ozdobne prześcieradło z falbaną. Kładę je pomiędzy właściwy materac, do którego przymocowane są nogi łóżka i nakładkę na materac – w tej sposób uciszyłam swoje obawy związane z prześcieradłem z drugiej ręki 🙂 Falbany sprawiły, że łóżko nabrało właściwych proporcji.

Żeby łóżko nie wyglądało płasko dodałam także warstwę do narzuty – kupiłam wielkie prześcieradło bez gumki, które kładę pod kołdrę, na właściwym prześcieradle. To anglosaskie rozwiązanie, tzw. duvet, bardzo wygodne: można rzadziej zmieniać poszewkę kołdry, wystarczy zmieniając pościel zmienić tylko dwa prześcieradła. Taka warstwa umożliwia ładne pościelenie łóżka, odcięcie narzuty za pomocą wywiniętego prześcieradła właśnie. Na koniec jeszcze drobiazg: mam pasujący do wszystkiego, miękki pled w kolorze kawy z mlekiem – złożony z długości i położony w nogach łóżka sprawia, że łóżko wydaje się jeszcze bardziej przytulne.

pedantula.04.02-14

pedantula.04.02-15

Tak przygotowane łóżko wymagało już tylko drobiazgów: wreszcie kupiłam dwa pasujące do siebie abażury do lamp (miałam ochotę je zmienić, ale to już większy wydatek – po co, skoro te, które mam są nadal całkiem ok – zapłaciłam 39,90 za duży i 19,90 za mały).

pedantula.04.02-01

pedantula.04.02-16

Mój mąż wreszcie doczekał się prostego stolika po swojej stronie (tez IKEA, 99 zł). Pod obrus mojego stolika położyłam drugi (znów, żeby stworzyć przytulne warstwy).

pedantula.04.02-20

Bukiet kwiatów na stolik i mała selekcja książek (po co mi mała biblioteczka przy łóżku, skoro i tak czytam tylko jedną książkę na raz?) i gotowe. Wydałam ok. 250 zł,  zmiany zajęły mi jakieś 15 minut. A efekt? Moim zdaniem wart zachodu!

pedantula.04.02-18

Kuchnia Pedantuli książka
12 komentarzy

Zostaw komentarz