• Instagram
  • YouTube

Szukaj

Trzy sukienki na całe lato

Niestety sukienek o których dzisiaj piszę nie dostaniecie pewnie już w żadnym sklepie, chociaż – jak to u mnie zwykle bywa – wszystkie są z sieciówek. A to dlatego, że są z poprzedniego sezonu. Ale właśnie z tego samego powodu ten wpis jest ważny 🙂 Bo sukienki są sprawdzone. Nosiłam je zeszłego lata i noszę teraz, w ciepłe dni w zasadzie bez przerwy. A ponieważ sklepy są pełne genialnych kiecek jestem pewna że znajdziecie coś podobnego.

1. Spadochron

IMG_2389

IMG_2388

Jako posiadaczka szczupłych nóg i sporego biustu zawsze myślałam, że ten fason nie jest dla mnie. Że żeby nosić sukienkę w fasonie litery A trzeba być szczupaczkiem z płaską albo lekko wypukłą klatką piersiową. Okazało się, że wcale nie, bo można znaleźć fason, który jednak pasuje (myślę, że w tym przypadku sekret tkwi w dość dopasowanej samej górze sukienki i baaaaardzo obsitych falbanach niżej). Sukienkę kupiłam w Zarze za jakąś naprawdę niewysoką sumę i kilka dni później byłam w Madrycie, gdzie w kawiarni dwie eleganckie dziewczyny zapytały mnie skąd jest kiecka 🙂 No nie można powiedzieć kobiecie większego komplementu! Kocham ją za to, że kryje WSZYSTKO pod spodem: za duży obiad, ciążę spożyczą czy gorszy dzień 🙂 Kiecka na każdą okazję: na zakupy, do pracy, na wakacje, żeby ją włożyć na kostium kąpielowy. I oczywiście do wszystkiego: do klapek, sandałków na obcasie i tenisówek. Polecam!

2. Duża biała

IMG_2360

IMG_2386

Najbardzij kobieca sukienka jaką mam, chociaż wcale nie eksponuje dużo ciała. Mogliście ją zobaczyć już we wpisie o dwóch sposobach na tą samą sukienkę, który znajdziecie tutaj. Noszę ją bez przerwy zarówno w wersji bez paska (naprawdę na luuuuuuuzie i do płaskich butów) oraz z paskiem, szpilkami, sandałkami i biżuterią. Oraz we wszystkich pośrednich wariantach. Idealna nawet na chłodniejsze letnie dni (bo ma rękawy i odpowiednią długość), ale także na upały (bo jest zwiewna). Spokojnie można ją założyć także na bardziej formalne okazje. Nawet kiedy mam słabszy dzień, to w tej sukience jakoś od razu się prostuję i czuję lepiej!

3. Mała biała

IMG_2429

IMG_2434

Latem mała czarna to jakoś nie bardzo, więc mam małą białą, która podobnie jak mała czarna nadaje się na każdą okazję. Lubię ją nosić na co dzień, do balerinek. Ale także bardziej wyjściowo, z jakimś obcasem. Myślę, że kluczem do jej sukcesu – poza prostotą – jest to, że jest ażurowa, nie tworzy więc wielkiej płachty, tylko jednak coś się tu ciekawego dzieje. Najczęściej noszę ją z paskiem, zamiast takiego skórzanego można ją także przewiązać materiałową szarfą, zwłaszcza na trochę większe wyjście. Lubię ten rękawek, który kończy się tuż nad pasem i sprawia, że nogi wydają się dłuższe. To jest absolutnie klasyczny fason, ale jak widać sprawdza się znakomicie!

 

23 komentarzy

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz