• Instagram
  • YouTube

Kilka słów o miłości

Zaplanowałam sobie na dziś na blogu tekst o miłości. I tak się od paru dni zastanawiam, co ja Wam takiego mądrego mogę napisać na ten temat, w dodatku na blogu poświęconym zagadnieniom dotyczącym prowadzenia domu.

I przyszło mi do głowy, że najważniejsze, co mogę Wam przekazać o miłości zawarłam już w filmie „Czy Sławek ma ręce”. Bo miłość, to nie tylko randki, serduszka, wyznania i buziaczki, ale przede wszystkim codzienność. A codzienność jest taka, że trzeba zmywać naczynia, rozwieszać pranie i myć podłogę. I to właśnie w tej codzienności możemy okazywać sobie nawzajem swoje uczucia i to, jak bardzo jesteśmy dla siebie ważni. Bo dla mnie miłość to jest śniadanie, jakie Sławek przygotowuje dla mnie w weekendy. Miłość to lekki posiłek, który czeka na niego kiedy wraca późno z treningu. Miłość to jest „śpij, ja wstanę” kiedy dziecko zaczyna płakać w środku nocy. Miłość to jest „dziękuję za pyszny obiad” w niedzielne popołudnie.

Każdego dnia mamy mnóstwo okazji, żeby pokazać naszej drugiej połówce, że ją kochamy, że ją doceniamy, że zmienia nas i nasze życie na lepsze. Wystarczy wykorzystać choć jedną dziennie. Spróbuj, a zobaczysz co się stanie.

Czy czuję się kochana, bo mąż przynosi mi kwiaty? Nieszczególnie, bo te kwiaty są głównie „z okazji”. Ale czuję się kochana, bo mówi mi, że jestem dla niego atrakcyjna, bo chwali moje kulinarne eksperymenty, bo mówi, że jestem fajną mamą, bo docenia wszystko co robię codziennie, by stworzyć przytulny dom, sprawia, że na każdym kroku czuję jego akceptację. I żeby nie było za słodko: Sławek krytykuje mnie za to, że wiecznie siedzę w telefonie, odpowiadając na komentarze, za to, że za szybko jeżdżę samochodem, za bałagan (tak! tak! żeby być mistrzem sprzątania musiałam najpierw zostać królową bałaganu) i złości się kiedy budzę się rano i „hałasuję książką”. I to jest miłość 🙂

Zanim zaczniecie lamentować, że Wasza druga połówka Was nie docenia, zastanówcie się nad tym, że może jednak docenia, tylko na swój, niekoniecznie zrozumiały dla Was sposób. Psychologiczno-behawioralny aspekt takiego zjawiska pięknie opisuje książka „Płeć mózgu”. Znajduje się w niej cudowny przykład, do którego lubię wracać: partner w czasie terapii dla par został poproszony, by okazać swojej żonie uczucie, więc… umył jej samochód. Z kobiecego punku widzenia może to być kompletnie niezrozumiałe, ale pomyśl ile jest takich rzeczy, które robi Twoja druga połowa, które – choć to z pozoru codzienne czynności – są właśnie okazywaniem miłości. Kochanie przez gotowanie. Kochanie przez dbanie o auto. Kochanie przez zarabianie na dom. Kochanie przez urządzanie go tak, żeby był bezpiecznym azylem.

W każdym związku są chwile zwątpienia, zmęczenia, znużenia. Są lepsze i gorsze momenty. Są kryzysy tak poważne, że wydają się nie do przejścia. I nie wszystkie związki wyjdą z nich obronną ręką. Ale jeśli świadomie, z sercem ale i z odrobiną rozumu wybraliście osobę, z którą chcecie przejść przez życie to łatwiej będzie przejść przez burze. Weźcie przykład z moich rodziców: dwa razy się rozwodzili (dosłownie, na szczęście nieskutecznie), mieli w swoim małżeństwie naprawdę wspaniałe lata, ale dużo było też tych bardzo trudnych. Za to ich ostanie wspólne 20 lat to był najwspanialszy czas, który przeżyli w harmonii i miłości – takiej, jakiej mogłabym sobie tylko życzyć.

Postarajcie się więc – nie tylko w Walentynki – odkryć te drobne sposoby w jakie Wasza druga połówka okazuje Wam swoją miłość. Niech to cudne uczucie, że obok jest ktoś, kto robi dla Was tyle dobrego, Was nie opuszcza!

25 komentarzy

Leave a Reply

Leave a Reply