• Instagram
  • YouTube

Szukaj

Poszwy i poszewki bez tajemnic!

Dziś na YouTube pojawił się nowy film o tym, jak wybierać kołdry i poduszki [LINK]. A tutaj „pościelowe” uzupełnienie, czyli kompendium wiedzy o poszewkach i poszwach. Zaczynamy od materiałów!

Pościel flanelowa

Flanela to taka grubsza bawełna. Pościel z niej nie jest często spotykana, ale jest rewelacyjna, zwłaszcza na zimowe noce. Cudnie sprawdza się też latem, ale sama, bez wypełnienia w postaci kołdry. Jest miękka, przytulna i ciepła. Pierwszych kilka prań warto wykonać osobno (na wypadek gdyby „wyłaziły” jakieś kłaczki albo gdyby kapeńkę „uciekał” kolor), potem można spokojnie prać w temperaturze do 60 stopni i suszyć  suszarce bębnowej.

Komplet pościeli SCOTTI [kliknij tutaj]

 

Pościel z bawełny

Super się sprawdza, ale niektóre bardziej delikatne skóry początkowo mogą narzekać, że jest nieco szorstka. Ten efekt znika tak naprawdę po 2-3 praniu, kiedy materiał zaczyna ładnie się układać. Trochę się niestety gniecie, ale to wada większości naturalnych tkanin. Pranie bezproblemowe, w 60 stopniach!

Komplet pościeli MALOU [kliknij tutaj]

Pościel z perkalu

Perkal perkalowi nierówny 🙂 A to dlatego, że perkal to po prostu rodzaj splotu włókien. Może być utkany w połowie z poliestru, a w połowie z bawełny albo też w 100% z bawełny i właśnie takiego powinniście szukać, bo są zdecydowanie bardziej miękkie i milsze w dotyku. Patrzcie też na gęstość splotu – najlepsze są te tkaniny, które mają od 200 splotów na cal kwadratowy w górę – taką informację powinniście znaleźć na opakowaniu. Podobnie jak większość bawełnianych tkanin perkal można prać w 60 stopniach i suszyć w suszarce.

 

 

Komplet pościeli MARIA [kliknij tutaj]

 

Pościel satynowa

Satyna to także sposób tkania materiału, dzięki któremu uzyskuje się gładszą, bardziej lśniącą powierzchnię z jednej strony i matową z drugiej. To właśnie dzięki temu satyna traktowana jest jako symbol elegancji, czegoś wyjątkowego. Pościel satynowa jest miękka i bardzo, bardzo miła w dotyku, taka „chłodna”, ale w przyjemnym znaczeniu tego słowa. Satyna nie boi się wcale ciepłej wody, więc pranie w temperaturze do 60 stopni jest wskazane.

Komplet pościeli STELLA [kliknij tutaj]

Pościel jedwabna

Naturalny jedwab to materiał luksusowy – jeśli ma być go kilka metrów (bo tyle potrzeba żeby uszyć poszewkę na kołdrę), to idziemy już nawet nie w setki, ale tysiące złotych. To plus możliwość prania wyłącznie w 30 stopniach skutecznie zniechęca wiele osób. Ale jeśli ktoś lubi charakterystyczny połysk i śliskość jedwabiu – bardzo proszę.

Pościel z kory

Z góry bardzo przepraszam wszystkich amatorów pościeli z kory, ale mnie ona kojarzy się ze spaniem gościnnie u jakiejś cioci, która ma każdą poszewkę z innej parafii, nic do niczego nie pasuje ani rozmiarem, ani kolorem, a wszystko to z kory 🙂 Oczywiście od czasów, kiedy spałam gościnnie u Cioci, minęły lata świetlne i nowoczesna pościel z kory to już zupełnie inna sprawa. Nadal się do niej nie przekonałam, ale doceniam, że nie trzeba jej prasować oraz że wcale się nie gniecie. No i wzornictwo jest już o wiele milsze dla oka!

Komplet pościeli LOLA [kliknij tutaj]

 

Pamiętaj, że odpowiednio dobrana kolorystycznie pościel może Ci „zrobić” całą sypialnię! Neutralne białe meble plus wyrazista pościel to cudowne połączenie, pozwalające w dodatku na tak częste zmiany wystroju jak często zmieniasz pościel. Możesz mieć na przykład trzy bardzo wyraziste zestawy pościeli, które „podbiją” drobne elementy wyposażenia w podobnej tonacji (zielone rośliny, kolorowe świeczniki czy kolory zasłon).

Fajnie jest też kupić kilka zestawów pościeli, które można ze sobą mieszać. Jeśli wybierzesz jeden neutralny, biały albo kremowy zestaw to możesz go połączyć z dowolnymi wzorami. Ciemny granat będzie pięknym dopełnieniem elementów w jaśniejszych kolorach – na przykład ciemna kołdra i białe poduszki lub odwrotnie. Kupując dwa komplety spróbuj dopasować je tak, żeby można je było pomieszać – wtedy spanie nigdy nie będzie nudne!

Poszewka na poduszkę pochodzi z kompletu pościeli SANNE [kliknij tutaj]

 

Innym sposobem na pościel jest kupienie 2-3 identycznych zestawów, nigdy nie musisz wtedy szukać akurat jej poszewki, która jest ci potrzebna do kompletu.

Ja, od kiedy znalazłam w JYSK satynowe, wielkie prześcieradła w rozmiarze 240×260 cm, stosuję jeszcze inny sposób: jedno prześcieradło kładę tradycyjnie, na materac (mam na nim dodatkowo ochraniacz materaca) i zapinam je czterema klamerkami do prześcieradeł (wolę je od prześcieradła z gumką). Drugie kładę na wierzch, już niezamocowane, i dopiero na to kładę kołdrę wywijając prześcieradło od góry. Taki sposób ścielenia podpatrzyłam w krajach anglosaskich i uważam, że jest superpraktyczny. No i dzięki temu rzadziej zmieniam pościel w całości – wymieniam tylko poduszki i dwa prześcieradła, a poszewka na kołdrze i poduchach-zagłówkach zostają na dłużej (i dzięki temu wystarczają mi tylko dwa zestawy pościeli na zmianę).

Pamiętaj, że jeśli jakaś pościel super Ci się podoba, to możesz śmiało ją kupować, nawet jeśli np: poszewki na poduszki nie pasują idealnie, bo przecież dopasowanie rozmiaru jest banalnie proste i wymaga jedynie przeszycia w jednym miejscu. Mam znajomą, która jako bazę swojej pościeli ma białe prześcieradła i białe poszewki na poduszki, a kolorowe są tylko kołdry – kupuje je albo oddzielnie, albo, jeśli pochodzą z kompletu, to znajduje inne zastosowanie dla poszewek na poduszki – używa ich do powlekania poduszek na kanapie albo jako woreczków do pakowania ubrań czy innych miękkich drobiazgów. Ja z kolei pościel gościnną kompletuję właśnie wkładając wszystkie pasujące do siebie elementy do jednej poszewki na poduszkę i całe takie gotowe zestawy czekają na swoją kolej.

 

Materiał powstał przy współpracy z firmą:
12 komentarzy

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz