• Instagram
  • YouTube

Szukaj

Jak się porządnie wyspać? Dbanie o higienę snu

Moja mama zawsze twierdziła, że sen to najlepsze lekarstwo na wszystko! Wiedziała co mówi, bo była lekarzem 🙂 Problem polega tylko na tym, że z dbaniem o higienę snu jest średnio 🙁 Za późne posiłki, elektronika w sypialni i często niestety spanie na byle czym powoduje, że się nie wysypiamy.

Postanowiłam zatem podzielić się z Wami moimi patentami na dobre spanie. Zainspirował mnie do tego „test spania”, który zrobiłam dziś na stronie JYSK [TU KLIKNIJ W LINK] i okazało się, że śpię wzorowo. Chętnie więc podzielę się z Wami tym jak to robię 🙂

Zero elektroniki w sypialni

Jestem głęboko przekonana, że w sypialni nie powinno być telewizora (każdy, kto czytał „Pozamiatane” i rozdział o sypialni dobrze wie dlaczego). Co więcej, nie ma tam miejsca na telefon, nawet jeśli ma służyć tylko jako budzik. Bo prawda jest taka, że nie ma opcji: nie mogąc wieczorem zasnąć sięgniesz po niego i zanim się obejrzysz, a rano tuż po obudzeniu też zaczniesz grzebać w Facebooku czy Insta. Telefon zostaw wyciszony w przedpokoju, a do sypialni wprowadź staromodny, dobry budzik.

Wstawanie o tej samej porze

To jest pewnie bardziej zależne od indywidualnych skłonności, ale ja w zasadzie codziennie budzę się o tej samej porze. Nawet jeśli jest weekend i nie muszę wstawać o 7:00 to i tak naturalnie budzę się w tych okolicach. Oczywiście w weekend wcale nie wstaję tak wcześnie jeśli nie muszę, kokoszę się chwilę, piję kawkę, czytam, a jak mam trochę szczęścia to czasem dostanę też śniadanie do łóżka. Ale pobudka jest o podobnej porze, więc nie przechodzę co poniedziałek przez koszmar wstawania dużo wcześniej niż poprzedniego dnia. Dzięki regularnym porom wstawania regulują się też pory chodzenia spać, bo organizm po prostu domaga się spania o określonej porze i dużo łatwiej jest funkcjonować, zwłaszcza w zimne, jesienne i zimowe miesiące, jakie nas teraz czekają.

Wilgotność powietrza

Sezon grzewczy już za chwilę i nie ma nic gorszego niż przesuszona sypialnia. Wysycha wtedy skóra i śluzówki, śpi się źle i niekomfortowo. Nawet nieduży nawilżacz ustawiony w pobliżu łóżka bardzo poprawa komfort spania. A jeśli nie chcesz inwestować w nawilżacz to powieś na kaloryferze mokry ręcznik, który zadziała podobnie.

Przytulne światło

Nie wyobrażam sobie sypialni bez małej lampki dającej rozproszone światło. Po pierwsze dlatego, że już na etapie przygotowania do spania takie światło uspokaja, wprowadza odpowiedni klimat. Po drugie dlatego, że sypialnia nie służy tylko do spania, a w takim świetle lepiej wygląda się saute 🙂 Mała lampka ze słabą żarówką sprawi, że nawet jeśli nie chce Ci się szczególnie spać, to przyjemnie będzie umościć się w sypialni i choćby poczytać.

Odpowiedni materac

To na czym śpimy jest bardzo ważne. Rozwalająca się wersalka czy stary, zakurzony materac to nie jest dobry pomysł! Nie chodzi o to, że macie mieć łoże z baldachimem, ale dzisiaj można bez problemu kupić nawet składaną kanapę z bardzo przyzwoitym materacem. To jest miejsce, na którym odpoczywa całe Wasze ciało. Warto poświęcić sporo czasu na wybranie go, dopasowanie, przymierzenie się porządne i konsultację z fachowym sprzedawcą. Jeśli nie macie ochoty inwestować w nowy materac warto rozważyć chociaż porządną nakładkę na materac, która czyni cuda i pomaga też dopasować nieodpowiedni materac do swoich potrzeb. Tu śmiało mogę Was skierować do JYSK, bo sama kupiłam tam materac, a sam zakup był poprzedzony naprawdę fachowym doradztwem i możliwością wypróbowania wszystkich modeli.

Jeśli macie ochotę zdiagnozować swoje kłopoty ze snem link do testu znajdziecie tu : LINK. To oczywiście forma zabawy, ale samo odpowiadanie na pytania może sprawić, że będziecie od razu wiedzieli co w Waszym  spaniu można poprawić od ręki!

Materiał powstał przy współpracy z firmą:
17 komentarzy

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz