• Instagram
  • YouTube

Szukaj

To lubię – październik

Oj! Dawno nie pisałam o tym, co ciekawego wypatrzyłam i wyczytałam, więc dziś nadrabiamy!

„Skin Doctor” Izabela Lenartowicz

Wreszcie prawdziwe kompendium dotyczące pielęgnacji w przystępnej, zrozumiałej formie! Książka krok po kroku wyjaśnia, jak powinno wyglądać absolutne minimum codziennej troski o skórę i jak zmienia się ona z wiekiem. Pani doktor Lenartowicz opisuje także szczegółowo różne rodzaje skóry i daje jasne i proste wskazówki, jak radzić sobie ze skórą suchą, tłustą, wrażliwą i naczynkową – jakich składników w kosmetykach unikać, a jakie są zbawienne. W książce porusza też temat różnorodnych przypadłości skóry: od zwiotczenia czy przesuszenia po atopowe zapalenie skóry czy trądzik. A to wszystko w szerszym kontekście, bo nasz styl życia i psychika mają wpływ na kondycję skóry. Na koniec rozsądnie, rzeczowo i kompleksowo opisano zabiegi z zakresu medycyny estetycznej: wskazania, przeciwskazania, przebieg. Skóra to nasz największy organ, więc nie tylko warto, ale też trzeba o nią dbać! A ona odpłaca się za dobre traktowanie! Gorąco polecam tę książkę, bo to wiedza, którą powinien mieć każdy!

„Nie ma jak u mamy” Magdalena Witkiewicz

Kiedy wydawnictwo Filia odezwało się do mnie z prośbą o kilka słów recenzji do zamieszczenia na okładce książki, byłam akurat na wakacjach i nie mogłam otrzymać papierowej wersji książki. A NIENAWIDZĘ czytać książek w wersji elektronicznej (nie mam czytnika, a na komputerze to prawdziwa tortura). Nie muszę więc pisać, że byłam umiarkowanie entuzjastyczna… Póki nie przeczytałam pierwszej strony, bo książka wciągnęła mnie na tyle, że zapomniałam już o tym, że siedzę przed komputerem. Takiej pogodnej historii nie czytałam już dawno. Po tej lekturze życzliwej spojrzycie na świat, mimo że to nie jest słodko-wesoła historia. To jest taka książka, którą trzeba czytać pod ciepłym kocem, z kubkiem pachnącej herbaty w ręku i która sprawi, że ta jesień nie będzie wcale taka straszna!

Kubki Lamy

A propos okropnej jesieni: moja przyjaciółka Dorota podarowała mi genialny magnes na lodówkę z napisem „Save the drama for your lama”. Zawsze chce mi się śmiać, jak na niego patrzę. Dlatego na zimne, ponure jesienne dni sprawiłam sobie zestaw kubków z kolorowymi lamami. Bohaterki moich kubków są szalenie dystyngowane i eleganckie, a co ważne – w genialnych, energetyzujących kolorach! Poranna kawa czy herbata nigdy nie była tak pogodna 🙂 Cudnej jesieni Kochani!

Kubki można kupić w sklepie Pięknowdomu.pl pod TYM LINKIEM

14 komentarzy

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz