• Instagram
  • YouTube

Zrób sobie Hygge

Dwa lata temu (wow… to już dwa lata) gościłam w swoim domu Marie Tourell Soderberg, autorkę pięknej książki o hygge (LINK). A dziś mam dla Was trochę inspiracji z mojej werandy i nie tylko…

Energetyczne kolory

Jesienią przestawiam się na mocniejsze barwy. Latem wystarczają mi neutralne kolory: ciepłe biele, beże, jasne brązy, które w ciepłe miesiące stanowią cudne tło dla szalonej zieleni za oknem. Te kolory są co prawda przytulne, ale jakoś „łapią” i odbijają szary kolor nieba jesienią. Przestawiam się więc stopniowo na mocniejsze barwy: kanapa w salonie staje się chabrowa, a ta na werandzie, gdzie jest jasno i gdzie można bardziej poszaleć z kolorami, nabiera odcieni czerwonego wina… Jesienią i zimą potrzebuję tych kolorów – na zewnątrz jest ponuro, więc staram się otaczać energetyzującymi barwami, które dodają mi siły, wigoru i poprawiają humor.

Poduszki, poduszeczki, poduchy

Teraz będziecie się śmiać: uwielbiam, kiedy na kanapie jest tyle poduszek, że trzeba wiele z nich zdjąć, żeby usiąść. Moja „główna” kanapa w salonie jest tak obłożona, że kiedy siedzimy na niej we troje (plus koty), na podłodze dookoła leży mnóstwo poduszek! Dość często z powodu ciasnoty jedno z nas ląduje właśnie na nich. Staram się wybierać poszewki, które wyróżniają się kolorystycznie na tle ciemnych kanap: lekkie złoto, ciepłe szarości, głęboki niebieski albo futerko… „Zwykła” kanapa nabiera dzięki nim zupełnie nowego wyglądu. Równie ważna jak kolor jest struktura materiału: musi być miękko, miło i przytulnie!

Klimatyczne świece

Do niedawna stawiałam w większości na świece zapachowe, ale od kiedy znalazłam te świeczniki, nie mogę się od nich oderwać! Wyglądają obłędnie i świetnie odbijają światło! Cudownie wyglądają też świece różnej wysokości ustawione na jednej wspólnej tacy. Świece to taki mój „mały luksus”. Takie zwykłe nie kosztują dużo, a potrafią zupełnie odmienić wnętrze 🙂

Miękkie koce

Najcudowniejszy moment jesiennego czy zimowego dnia to ten, kiedy można wyciągnąć się na kanapie i przykryć ciepłym kocem… Staram się mieć ich pod ręką kilka. Wybierając koc, pamiętajcie, że nie powinien być w 100% syntetyczny, bo będzie się koszmarnie elektryzował, no i nie będzie pod nim ciepło. Najlepiej sprawdzają się mieszanki naturalnych włókien z domieszką syntetycznych.

Rozgrzewające herbaty

Zimowy dzbanek MUSI mieć podgrzewacz 🙂 Bo zimowa herbata MUSI być gorąca! A że ja jak już usiądę, to nie lubię wstawać, to mam zazwyczaj cały dzbanek ukochanej herbaty na stoliku obok. Dlatego wszystkie moje dzbanki mają dopasowany podgrzewacz. A co powinno się znaleźć w takim dzbanku? Otóż wcale nie cytryny i pomarańcze! Zerknijcie na moją rozmowę z Agnieszką Cegielską na Facebooku, żeby dowiedzieć się jakie mamy skarby wśród naszych owoców! (LINK DO LIVE)

 

Gorąco zachęcam Was do tego, żeby jesienią i zimą „zakopać” się trochę w przytulnej, domowej norce. Stworzyć sobie takie gniazdko, do którego będziecie z radością wracać. Cudowną oazę, w której w paskudne dni będziecie ładować baterie!

***

Pokazane na zdjęciach elementy przytulności możecie dostać w sklepie Piękno w domu.

Poszewki na poduszki:

Granatowa (LINK)

Czarno-biała (LINK)

Złota (LINK)

Pikowana (LINK)

Imbryk z kolekcji Madame Gold (LINK)

Kubek porcelanowy z kolekcji Madame Gold (LINK)

Podgrzewacz porcelanowy z kolekcji Maria Paula Ecru (LINK)

Świeczniki szklane na nóżkach o różnej wysokości (LINK)

Podkładka pod talerz złota (LINK)

21 komentarzy

Zostaw komentarz

Wypełnij formularz aby się zarejestrować

Dzięki naszemu newsletterowi bądź na bieżąco z tym co się dzieje u Uli Pedantuli!

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną na wskazany przeze mnie adres email informacji handlowej w rozumieniu art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 18 lipca 2002 roku o świadczeniu usług drogą elektroniczną od Pedantula - Urszula Chincz z siedzibą przy ul. Łowickiej 58/4 w Warszawie, kod pocztowy: 02-531 Warszawa, NIP 521 236 25 55, REGON: 017353030.