• Instagram
  • YouTube

Odkrycia stycznia 2020

Święta, święta i po świętach… Zanim się obejrzeliśmy, jesteśmy już w drugiej połowie stycznia! Więc pora na podzielenie się moimi noworocznymi odkryciami.

Tak jak zawsze, po kliknięciu w zdjęcia przeniesiecie się w te miejsca w sieci, gdzie możecie kupić polecane przeze mnie produkty.

„4 tendencje – poznaj profile osobowości, żeby żyć i działać skuteczniej” Gretchen Rubin

Jestem wielką fanką Gretchen i jej książki „Projekt szczęście”. A „4 tendencje” są dla mnie równie ciekawe i bardzo odkrywcze! Autorka pogrupowała osobowości na 4 typy: prymusów, sceptyków, obowiązkowych i buntowników. Określenie, jakim typem jestem, zajęło mi jakieś 30 sekund (i wcale nie musiałam rozwiązywać testu, który oczywiście znajduje się w książce na wypadek, gdybyście mieli jakieś wątpliwości). I już sama nazwa grupy, do której pasują moje postawy, była dla mnie szokująca, bo nigdy nie myślałam o sobie, że mogłabym być prymuską, a jednak! Sięgnijcie po tę książkę koniecznie, bo poza określeniem Waszego typu osobowości książka podpowiada, jak radzić sobie ze swoimi postawami oraz jak żyć albo pracować z innymi typami. A najlepszy dowód, że to działa, to poranna rozmowa, jaką miałam z moim mężem, kilka dni po przeczytaniu książki. Jak to prymuska obudziłam się z głową pełną myśli o tym, co mam do zrobienia i co inni mają zrobić, więc ledwo otworzyłam oczy i mówię do Sławka: „Musisz mi założyć nowy adres mailowy na domenie takwygodnie.pl”, a mój mąż (sceptyk) na to: „A po co ci taki?” Kurtyna.

 

Les Beiges Eau de Teint Chanel

Po ponad pół roku codziennego używania i po tym, jak przekonałam do tego produktu wszystkie moje koleżanki makijażystki, mogę to powiedzieć z całą mocą: to najlepszy lekki podkład, jaki kiedykolwiek miałam. Wyrównuje koloryt skóry, pięknie ją ujednolica i nawilża. Na co dzień można stosować go solo, a na wielkie wyjścia jako bazę pod podkład. Co więcej, można go dokładać w ciągu dnia, bo kolejne warstwy pięknie wtapiają się w poprzednie. Do jednorazowej aplikacji wystarczą 2-3 krople. Podkład jest dostępny w 3 kolorach: ja w zimie używam medium light, a latem, kiedy jestem trochę opalona, przestawiam się na medium.

Biżuteria Dall’acqua

Pisałam o niej już w przedświątecznym prezentowniku, ale tak wiele osób pyta o nią na YT i na Instagramie, że ponawiam temat, tym bardziej, że pojawiły się nowe modele, na punkcie których już oszalałam. Dall’acqua to włoska marka, która robi biżuterię w wybitnie włoskim stylu. Ja najbardziej kocham kolekcję z monetami Favore Denaro, ale obłędna jest też złota biżuteria – trochę poza moim zasięgiem, ale jeden taki element „robi” całą garderobę. Na stronie znajdziecie piękne, ponadczasowe elementy dla wszystkich, którzy lubią elegancką, widoczną, ale nie krzykliwą biżuterię.

Przeźroczysty karmnik

Co prawda zima nie daje się we znaki ani nam, ani zwierzętom, ale i tak dokarmiam ptaki dla samej przyjemności patrzenia na nie, kiedy zlatują się do ogrodu. Nie wolno tylko zapominać, by nie przerywać dokarmiania, kiedy zrobi się naprawdę zimno i spadnie śnieg! Znalazłam ostatnio przeźroczysty karmik mocowany do szyby na super mocne przyssawki i od razu kupiłam dwa: jeden do domu, a drugi do powieszenia na oknie w klasie, w szkole Rysia. Sikorki i wróble wcale nie boją się podlatywać do niego po pyszne ziarenka słonecznika, a dla większych ptaków, takich jak sójki wieszam na gałązkach kule z ziarnami i słoninkę (znów dla sikorek). Frajda z domowej obserwacji ptaków jest ogromna. I uprzedzając pytania: tak, parapet trochę się brudzi, ale wystarczy zmieść zmiotką. Ja swój karmnik znalazłam tu: KLIK.

1 komentarz

Leave a Reply to Jenovia Dżemson Cancel reply

Leave a Reply to Jenovia Dżemson Cancel reply