• Instagram
  • YouTube

Szukaj

Moje ulubione rzeczy z JYSK

Dzisiaj zestawienie moich 5 najulubieńszych produktów z JYSK. Do niedawna śmigałam do ich sklepu w Starej Iwicznej regularnie – również po dodatki do biura – mam nadzieję, że już je widzieliście – jeśli nie to gorąco zapraszam TUTAJ:KLIK!

A dziś przygotowałam dla Was listę tych rzeczy, które sprawdziły się najlepiej!

Taca na podajniki do mydła

Jednym z moich kluczowych sposobów na porządek w kuchni jest ujednolicanie. Żeby nie było za dużo na wierzchu, zwłaszcza takich rzeczy, które wprowadzają chaos wizualny. „Krzyczący” opakowaniem płyn do naczyń plus równie jaskrawa butelka na kuchenne mydło (obie słusznej wielkości) i bałagan gotowy. A wystarczy przelać mydło i płyn do takich samych pojemników i ustawić je na jednej tacy. Zobaczcie jak fajnie to wygląda! I od razu „oczom lżej”.

Koszyk na wszystko

Każdy, to ma piętrowy dom albo mieszkanie wie, że przeróżne rzeczy dość łatwo „schodzą” w dół, tylko często mają potem problem z powrotem z na górę. Zalegają potem, nie na swoim miejscu i robią bałagan. Mój koszyczek na „RZECZY” stoi sobie przy schodach i wkładamy do niego wszystko, co powinno znaleźć się na górze. Raz dziennie wystarczy go tam zabrać i rozłożyć zawartość na miejsce i unikamy bałaganu. To super rozwiązanie nawet jeśli mieszkacie w jednym poziomie na dziecięce zabawki, przybory plastyczne czy przedmioty do DIY – takie rzeczy, które powinny być pod ręką, bo są często używane, ale nie powinny zajmować bez przerwy stołu czy innego eksponowanego miejsca.

Najlepsza świeca

To, jak bardzo szaleję na punkcie tych świec wiedzą najlepiej pracownicy JYSK w Starej Iwicznej – kiedy tylko tam jestem kupuję je hurtowo! Najbardziej lubię białe (choć są też niebieskie). Świeca jest bardzo duża, ma trzy knoty, dzięki którym pięknie i równomiernie się spala, ale przede wszystkim jest w szklanym opakowaniu, które możesz potem wykorzystać. Ja zbieram je sumiennie i używam potem jako świecznika na inne świeczki albo jako wazonu czy czasem nawet pojemnika na chipsy czy popcorn kiedy przychodzą goście.

Zestaw ogrodowy

Pojawił się w moim domu rok temu, kiedy to Magda urządzała mój taras (filmik z tej akcji możecie zobaczyć TUTAJ). Długo nie mogłam się przekonać do mebli z technorattanu. Co prawda wiklina czy inne naturalne włókna sprawdzały mi się mocno umiarkowanie (bo nie są odporne na warunki atmosferyczne), to jednak wychodziłam z założenia, że syntetyczne to nie to samo. Rzeczywiście, niestety efekt jest daleki od naturalnego, ale ten zestaw to zupełnie inna historia! Ma fajny kolor, ładnie wtapiający się w otoczenie i nawet w dotyku ciężko się zorientować, że to nie jest roślinne włókno. Poduszki doskonale znoszą słońce a nawet lekki deszcz i wcale się nie brudzą! A kanapa jest na tyle wygodna, że ostatnio zdarzyło mi się nawet na niej drzemać!

Zapinki do materaca

Mój materac (też zresztą z JYSK to kobyła. Jest bardzo wysoki i nie zawsze prześcieradła z gumką do niego pasują. Uchwyty ratują mi życie, bo trzymają w miejscu każde prześcieradło czy nakładkę na materac. Poratują Was także kiedy macie za duże prześcieradło, bo „złapią” nadmiar. U mnie prześcieradło musi być równiutkie jak tafla lodu, nie może mieć ani jednej zmarszczki, więc „łapki” z JYSK sprawdzają się tu idealnie! To jedna z tych rzeczy, które widzimy i myślimy – kurcze, czemu nie wiedziałam o tym wcześniej!

Materiał powstał przy współpracy z firmą:
5 komentarzy

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz