• Instagram
  • YouTube

Sztuka przytulności

Mamy w Polsce nową modę. W sumie to coś, co zawsze było i wszyscy to lubią, tylko tego nie nazywaliśmy. Słowo na to jest, tyle, że po duńsku: „hygge”, czyli po mojemu sztuka przytulności.

00786

Sprawa niby prosta: każdy z nas lubi kiedy jest przytulnie. Ale nie każdy wie, co wpływa na to, że dom czy jakieś okoliczności mają taki właśnie klimat. Okoliczności? Ano tak, bo „hygge” są nie tylko miejsca, ale i sytuacje, relacje a nawet jedzenie.

hygga1

Zjawisko jest w Danii znane od lat. Duńczycy mają klimat w miarę zbliżony do naszego, co oznacza, że ponad połowę roku spędzają w chłodnym, szaro-wilgotno-zniechęcającym otoczeniu, w którym brakuje światła. Okazuje się jednak, że to piękne tło i super kontrast dla wszystkich przyjemnych rzeczy, które dzieją się w domu. Leniwe poranki, spotkania z przyjaciółmi, wspólne gotowanie jednogarnkowych posiłków, wygodne ubrania, miękkie światło. To wszystko jest „hygge”. Warunek jest jeden: brak perfekcji, „spinki”, presji, starania się za mocno. Hygge ma jeszcze jedną zaletę: ma tyle wersji, ilu jest ludzi – dla każdego to może być coś innego. Może być minimalistyczne, a może być ozdobne, może być w samotności, ale także wśród przyjaciół. Może być nicnierobieniem, a może być aktywnym dniem. Może być w pracy, w domu, ale także na spacerze.

hygga

img_5122

O „hygge” opowiedziała mi Marie Tourell Soderberg – duńska aktorka, autorka książki pt:”Hygge – duńska sztuka szczęścia”. To nie była pierwsza książka którą przeczytałam na ten temat. W tej chwili pojawiło się ich naprawdę dużo. Wiele z nich to poradniki ze złotymi radami typu „kup miękkie koce i połóż je na kanapie” lub „zastąp górne światło małymi lampkami w kilku miejscach pokoju”. Książka Marie jest inna: tu o tym jak „ocieplić” swoje życie i swój dom mówią sami Duńczycy, pokazując przykłady ze swojej codzienności. To przemyślana książka, z bardzo wyselekcjonowanymi zdjęciami, pokazującymi „hygge” w prawdziwych duńskich domach.

00790

Jeśli więc szukacie dla siebie inspiracji do tego, by stworzyć swoje „hygge” wybierzcie książkę Marie (tak przy okazji to super pomysł na prezent). To piękne wydanie można spokojnie położyć sobie na stoliku przy kanapie, żeby sięgać po nią od czasu do czasu i poczytać rozdział albo dwa, a potem zrobić „hygge” po swojemu 🙂

img_5174

Przy okazji tego spotkania, powstał materiał dla Dzień dobry TVN, który ukaże się już niebawem!

6 komentarzy

Zostaw komentarz

Wypełnij formularz aby się zarejestrować

Dzięki naszemu newsletterowi bądź na bieżąco z tym co się dzieje u Uli Pedantuli!

Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną na wskazany przeze mnie adres email informacji handlowej w rozumieniu art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 18 lipca 2002 roku o świadczeniu usług drogą elektroniczną od Pedantula - Urszula Chincz z siedzibą przy ul. Łowickiej 58/4 w Warszawie, kod pocztowy: 02-531 Warszawa, NIP 521 236 25 55, REGON: 017353030.