• Instagram
  • YouTube

Rady na najbardziej problematyczne miejsca w Waszych łazienkach!

Dzisiaj odpowiadam na Wasze łazienkowe zagwozdki. Pogrupowałam najczęściej pojawiające się kłopoty organizacyjne na 5 tematów i mam nadzieję, że wspólnie powalczymy o porządek w łazience!

Zanim poszukacie praktycznego rozwiązania do swojej łazienki przejrzyjcie proszę dokładnie wszystkie kosmetyki, jakie się w niej znajdują: często mamy sporo ponapoczynanych butelek na raz, czasem zdublowane te same rzeczy: schowajcie „zapasy”, nie trzymajcie ich na wierzchu, bo będą tylko potęgować wrażenie bałaganu. To samo dotyczy innych łazienkowych akcesoriów: na wierzchu może stać tylko to, czego używacie codziennie, wszystko inne powinno mieć swoje miejsce w pojemniku, w szafce, w schowku, żeby nie tworzyć wrażenia bałaganu i nie zbierać kurzu.

Kosmetyki na wannie/w brodziku

Pod prysznicem nie bardzo sprawdza się ustawianie czegokolwiek na dole – ja nie lubię schylać się po szampon czy olejek do ciała – wolę mieć wszystko pod ręką. Warto więc kupić półkę zawieszaną na uchwycie do prysznica, żeby mieć wszystko zawsze pod ręką – jeśli macie deszczownicę półeczka może wisieć na mocnej, solidnie zamocowanej przyssawce. Półka KONIECZNIE musi mieć dziurki w podstawie, żeby woda swobodnie przez nią przepływała.

Ja zdecydowanie polecam plastikowe półeczki: te chromowane prędzej czy później pokrywa nieestetyczny osad albo co gorsza rdza – w wilgotnej łazienkowej atmosferze to jest niestety nieuniknione.

Z kolei posiadacze wanny w tradycyjnym rozmiarze mogą śmiało wrócić do genialnego rozwiązania stosowanego przez nasze mamy: półeczki na wannę. Nie dość, że pomieści wszystkie kosmetyki, jest ażurowa, więc nie zbiera wody i jest łatwa w czyszczeniu, to jeszcze w czasie długiej kąpieli można śmiało postawić na niej kieliszek wina!

Trochę nietypowym, ale skutecznym rozwiązaniem na przechowywanie butelek szamponów czy płynów do kąpieli jest… koszyczek na spinacze do bielizny – niezależnie na jaki pojemnik się zdecydujecie on MUSI mieć opływ, a więc małe otworki na dole, więc taki koszyczek do ustawienia w rogu wanny to dobre rozwiązanie.

Na pewno na wannie nie sprawdzą się za to różnego rodzaju koszyki wiklinowe czy rattanowe – nawet, a może zwłaszcza te wyściełane materiałem – będą wiecznie mokre i porosną grzybem albo zaczną gnić dosłownie po tygodniu. Są świetne, ale wyłącznie do przechowywania suchej zawartości (ręczników, wacików, kosmetyków do włosów).

Kosmetyki na umywalce/na blacie

Podobnie jak szampony czy żele na wannie, tak samo to, co stoi na umywalce lub na blacie koło umywalki powinno się grupować w koszykach/ pojemnikach. To bardzo ułatwia nie tylko utrzymanie porządku, ale też sprzątanie: podnosisz jeden koszyk czy podstawkę zamiast 20 butelek i praca idzie o wiele szybciej.

Te pojemniki nie muszą mieć już dziurek w podstawie, bo zazwyczaj nie leje się po nich woda i możecie podzielić je dowolnie. Albo po jednym koszyku na domownika, albo tematycznie (w jednym balsamy, w drugim kremy etc). Zanim jednak zdecydujecie jak duży pojemnik będzie wam potrzebny znów zróbcie porządki: niech zostaną tam tylko te rzeczy, których naprawdę używacie – zapasy chowamy w innym miejscu. Pojemnik powinien mieć dość wysokie ścianki – wtedy butelki będą stać w nim stabilniej. Możecie też w większe pojemniki wstawić nieco mniejsze (na kremy w tubce czy nici dentystyczne, żeby drobiazgi nie „tonęły” w nadmiarze rzeczy). Lepsze są pojemniki o prostych ściankach (w tych, które „otwierają” się ku górze zawartość zawsze się chybocze), a jeśli w komplecie jest przykrywka, to wcale nie musicie jej używać – można wykorzystać ją jako podstawkę/podkładkę na inne rzeczy.

Koło umywalki możecie śmiało postawić koszyk z naturalnego materiału – wybierzcie raczej takie kwadratowe albo prostokątne (w okrągłych ciężko utrzymać porządek).

Rozważcie też pojemniki, które można ustawiać jedne na drugim (rzadziej używane rzeczy na dole, częściej używane na górze) albo proste szufladki, które pomieszczą wszystko.

Kosze na pranie

Kosz na pranie ma sens tylko wtedy, kiedy jest zamykany i na tyle pojemny, że jego klapka rzeczywiście da się zamknąć, a nie stoi biedna pionowo podpierana przez stosy ubrań.

Dlatego jeśli macie naprawdę małą łazienkę warto rozważyć przeniesienie kosza w inne miejsce. U mnie on stoi w przejściu między sypialnią i łazienką – każdy ma do niego blisko, dzięki temu skarpetki czy bielizna lądują w nim regularnie. Ja wybrałam akurat kosz z wikliny, wyściełany materiałem, dzięki czemu ubrania się nie zadzierają, a ja mogę jednocześnie wyjąć cały wkład z zawartością i taki „worek” zanieść sobie do prania.

Jeśli macie dużą rodzine NIE MA SZANS żeby jeden kosz pomieścił pranie wszystkich, więc może dzieci powinny mieć swój kosz, a dorośli swój? Wszystko zależy od tego jak często robisz pranie.  Ładny, estetyczny kosz na bieliznę naprawdę bez problemu może stać w sypialni czy pokoju dziecięcym.Kosz na bieliznę MUSI być przewiewny – jeśli będzie szczelną skrzynią ubrania (nawet te lekko zapocone czy przesiąknięte jakimś zapachem) będą się ‚„kisić” i dużo trudniej będzie je uprać. Małe otwory na całej powierzchni zapewnią z kolei choć minimalną cyrkulację powietrza i ubrania będą mogły spokojnie poczekać na pranie kilka dni.Niezależnie od tego, czy kosz będzie stał w eskponowanym miejscu czy schowany powinien mieć przykrywkę, żeby rzeczy się z niego nie wywalały (chyba, że masz oddzielne pomieszczenie na pralnię i od razu możesz ustawić tam 4 kosze z podziałem na białe, czarne, jasne i ciemne – wtedy tylko pozazdrościć).

Jeśli jedynym miejscem na gromadzenie rzeczy do prania jakie masz jest wierzch pralki to najpraktyczniejszym rozwiązaniem jest ustawienie tam jednego, pojemnego kosza na pranie (w stylu takich, do których wypakowuje się pranie z pralki). Zwróć uwagę na pojemność takiego kosza (powinna wynosić minimum 30 litrów – to i tak mniej, niż standartowy pojemnik na pranie, ale już coś) i jego wymiary (im bardziej zbliżone do wymiarów pralki tym lepiej. Wiem, wiem, nie jest to idealne rozwiązanie, ale jakoś trzeba sobie radzić). Przy odrobinie szczęścia zmieścisz nawet obok siebie dwa takie kosze, więc wstępne dzielenie prania będzie z głowy!

Kosmetyki kolorowe

Testowałam przeróżne sposoby przechowywania kosmetyków kolorowych i żaden nie sprawdził mi się tak dobrze jak szuflada. Nie ma mocnych: prawda jest taka, że przechowujemy wszystko: od dużych palet po pojedyncze cienie, od długich pędzli po krótsze kredki, od małych szminek i balsamów bo okrągłe pudry i bronzery i ciężko te wszystkie rzeczy pogodzić na tyle estetycznie, żeby mogły leżeć na wierzchu i pięknie wyglądać (i jeszcze się nie kurzyć).

Świetnym rozwiązaniem jest kuferek: ma on tę zaletę, że jeśli akurat do łazienki jest kolejka to możesz go jednym ruchem wyjąć i umalować się choćby przy stole w kuchni. Na górnym piętrze układasz to, czego używasz do codziennego makijażu, a na dolnym rzadziej używane rzeczy. Plastik nie jest może moim ulubionym materiałem, ale przy przechowywaniu kosmetyków sprawdza się idealnie, bo łatwo go wyczyścić.

Alternatywnym pomysłem jest mini-komódka. Dzielisz sobie szufladki tematycznie (np:  w górnej makijaż codzienny, w środkowej lakiery i akcesoria do paznokci, a w trzeciej pędzle i gąbeczki do podkładu) i zawsze wiesz, co gdzie masz, a nadmiar drobiazgów jest schowany, więc nie męczy oczu.

Do przechowywania kosmetyków kolorowych idealne sprawdzą się też pojemniki, o których pisałam przy umywalce: zwłaszcza te, z przykrywką. Pamiętajcie, żeby nie wrzucać wszystkich kosmetyków „do jednego worka” – te mniejsze, drobniejsze powinny mieć swoje małe pudełeczko, a te duże (palety cieni, pudry i bronzery) swoje.

Szukajcie też nietypowych sposobów na przechowywanie kosmetyków: np: lakiery i akcesoria do paznokci można przechowywać w ładniej, metalowej puszce, pędzle w fajnym, prostym wazonie, a drobne elementy nawet w szkatułce na biżuterię albo w pojemniku na przyprawy!

Akcesoria do włosów

W małej łazience świetnym sposobem na przechowywanie suszarki czy prostownicy jest po prostu zawieszenie jej na haczyku. Zwłaszcza, że wiele sprzętów „fryzjerskich” ma do tego celu specjalną pętelkę. Możesz użyć zwykłych (byle solidnie mocowanych) haczyków przyklejanych.

Możecie zawiesić je też na drzwiczkach szafki łazienkowej (ale od środka, jeśli zrobicie im kapkę miejsca mogą sobie wygodnie wisieć w szafce)

Można też zastosować w łazience bardzo praktyczne rozwiązanie stosowane w kuchniach, czyli reling na którym wiszą haczyki a na nich ręczniki, suszarka czy myjka do ciała.

Innym sposobem jest jedno porządne pudełko, w którym zmieścisz suszarkę, prostownicę i wszystkie szczotki a także lakiery czy pianki. Pudełko może zmieścić się w szufladzie albo w łazienkowej szafce – ważne, żeby wszystkie rzeczy były w jednym miejscu. Tylko pamiętajcie: jeśli coś ma stać na wierzchu to MUSI być zamykane! Inaczej zawsze będzie wizualny bałagan. Z kolei jeśli będzie w szafce czy w szufladzie to zdecydowane łatwiej dostać się do pojemników bez pokrywki.

Z kolei drobiazgi takie jak gumki, wsuwki i spinki możecie albo pięknie poukładać w pojemniku (tu musicie się wzorować na wędkarzach, którzy zawsze wiedzą co gdzie mają. Można do tego celu wykorzystać choćby wkład do szuflady pomagający w oddzieleniu sztućców.

Drobiazgi do włosów możecie też schować do małych słoiczków: jeśli podzielicie je kolorami albo zastosowaniem to będzie to super wyglądało i zawsze będzie wiadomo co gdzie jest!

Zobaczcie też ten pojemnik: na gorze można poukładać właśnie drobiazgi, a na dole lakiery, pianki czy szczotki. Przykrywkę można schować i używać pojemnika w szafce albo nawet jako wolnostojący na blacie.

Świetnie przy przechowywaniu gumek do włosów spisują się także klipsy do zapinania worków z żywnością albo karabińczyki – łatwo się je zakłada i łatwo też zdjąć dokładnie tę sztukę, której potrzebujesz.

Bardziej szczegółowe informacje dotyczące organizacji łazienki, a przede wszystkim utrzymania w niej czystości i porządku znajdziecie w mojej książce „Pozamiatane” do kupienia na www.ula.altenberg.pl

Materiał powstał przy współpracy z firmą:
7 komentarzy

Leave a Reply

Leave a Reply