• Instagram
  • YouTube

Szukaj

Jak zachować porządek w pokoju dziecięcym!? Przechowywanie!

Za porządek w pokoju dziecięcym odpowiedzialni są… rodzice. Z trzech powodów:

– to Wy decydujecie o tym, jak pokój jest zorganizowany – jeśli zrobicie to w sposób przyjazny dla dziecka, łatwiej będzie mu utrzymać porządek samodzielnie;

– to Wy ustalacie zasady – jeśli będziecie sprzątać za dzieci i po dzieciach, nigdy nie nabiorą dobrych nawyków;

– to Waszą rolą jest nie dopuścić do tego, by dzieci miały za dużo zabawek – często bałagan wynika właśnie z nadmiaru, a dziecko – mając za dużo do wyboru – niczym się nie cieszy (piszę o tym obszerniej w mojej książce „Pozamiatane” KLIK).

Dzisiaj pogrupowałam Wasze najczęstsze „dziecięcopokojowe” wyzwania, które pojawiają się w komentarzach, i przychodzę do Was z pomysłami rozwiązań!

Puzzle/planszówki

Idealnie, jeśli stoją na półkach, w pionie, jak książki, od najwyższych do najniższych tak, żeby łatwo było wyciągnąć konkretne pudełko. Jeśli postawicie je jedne na drugich, to wyjmowanie będzie utrudnione, a kiedy jakieś pudełko wypadnie przypadkiem, to narobicie sobie dodatkowej roboty.

Ja na wakacyjne wyjazdy zabieram duże planszówki (typu Monopoly czy Osadnicy Catanu) w torebkach strunowych – jeśli macie ekstremalnie mało przestrzeni, możecie zrezygnować z pudełek, do jednego włożyć wszystkie plansze, a pionki/żetony trzymać w opisanych torebkach w szufladzie.

Jeśli planszówek macie naprawdę dużo, można rozważyć przezroczyste, stawiane jedne na drugich duże pudła, w których gry też będą ustawione pionowo – wtedy widać jak na dłoni, co jest gdzie, a jednocześnie można przestawić całe pudełko z kilkunastoma grami, żeby dostać się do tej właściwej, zamiast przestawiać ich kilkanaście.

Pluszaki

Cieszą oko, kiedy są jednak pod ręką, więc naturalnym miejscem dla nich wydaje się łóżko i jego okolice. Ale prawda jest taka, że wtedy zbierają kurz MASAKRYCZNIE i lepiej mieć dla nich jakiś schowek. Pluszaki nie wyglądają dobrze wciśnięte w plastikowe pudełko (co więcej ich zniekształcone buźki przyklejone do plastikowej ścianki pudełka mogą się stać nocnym koszmarem), więc fajnie znaleźć dla nich wiklinowy zamykany kosz albo skrzynię (jeśli upieracie się przy plastiku, który jest łatwy w czyszczeniu, może to być też piękny kosz na pranie z przykrywką). Taki sposób przechowywania zapewni cyrkulację powietrza, ograniczy wizualne atrakcje w postaci fury kolorowych maskotek i zapewni porządek. Pamiętajcie koniecznie, że każdy kosz z naturalnych materiałów musi mieć w środku wyściełanie z materiału, w przeciwnym razie może zahaczyć albo co gorsza podrzeć ulubione przytulanki Waszego dziecka.

Materiały plastyczne/drobiazgi do DYI

Tu wszystko zależy od tego, ile macie tego towaru i w jakim wieku jest dziecko. Małym dzieciom jest generalnie wszystko jedno, czy kredki świecowe mają wymieszane z bambino, bo do technik plastycznych mają swobodne podejście, dlatego im młodsze jest dziecko, tym bardziej upraszczałabym przechowywanie tak, by można było cały towar szybko wyjąć i szybko sprzątnąć.

Kiedy Rysio był mały, mieliśmy jedno dość płaskie plastikowe pudełko: na jego dnie były dwa mniejsze: w jednym farby i pędzle, a w drugim kredki wszelkiego rodzaju. Na tym kładłam kartki do rysowania, a na samej górze była cerata, którą rozkładaliśmy na stole czy na podłodze przed rysowaniem. Taki sam system przechowywania (również z ceratą) obowiązywał przy przy ciastolinie.

Im starsze są dzieci, tym bardziej poukładane chcą mieć swoje plastyczne skarby, i tu przychodzą nam z pomocą pudełka z podziałkami. Mój tata był wędkarzem, miał masę cudownych, wielopiętrowych pudeł na przynęty. Uwielbiałam je i bardzo tacie zazdrościłam, ale do przechowywania moich skarbów niestety się nie nadawały, bo miały za małe przegródki. Teraz bez problemu kupicie piętrowe pudła, które nie dość, że mają regulowane przegródki, to są jeszcze przenośne, można więc łatwo przenieść się z malowaniem czy wyklejaniem z własnego biurka na stół w kuchni albo zabrać swoje cuda do robienia biżuterii na nocowankę do koleżanki.

Najczęściej używane zabawki

Specyfiką dziecięcych wyborów jest to, ze zazwyczaj jest jakaś grupa najczęściej używanych w danym okresie zabawek. Nagle na przykład wjeżdżają koparki i cała reszta przestaje się liczyć. Albo pojawia się w użyciu jakaś konkretna lalka i nic innego nie jest już ważne. Warto na takie najczęściej używane przedmioty mieć jakiś uniwersalny sposób przechowywania, do którego „wskakiwać” będą aktualni faworyci.

Idealny jest wielopoziomowy wózek: jego szufladki są wysuwane, można go łatwo przestawiać, bo jest lekki i sprawdzi się idealnie i jako garaż dla samochodów, i jako mieszkanie dla lalek, a wszystko będzie zawsze pod ręką. Fajnie sprawdzają się też plastikowe szuflady – łatwo je wyczyścić, na ich frontach można napisać albo narysować co jest w środku – na jednym poziomie mogą być ubranka dla lalek, na drugim dodatki, na trzecim same lalki, a na czwartym figurki zwierzaków.

Drobiazgi

Jest mnóstwo naprawdę drobnych zabawek, które często doprowadzają rodziców do białej gorączki. Zabawki z jajek z niespodzianką, szklane kulki, elementy plastikowej biżuterii czy gumki do włosów i spinki. Poszukajcie zupełnie nietypowych sposobów na ich przechowywanie: może w wielkim słoju albo puszce? Może ozdobne pudełko na biżuterię, takie z przegródkami (postawione pionowo może tworzyć mini szafę). A może tzw. bomboniera, czyli szklane naczynie z ozdobną przykrywką (to oczywiście dobre rozwiązanie dla nieco starszych dzieci). A może po prostu zwykły, okrągły wazon? Warto pomyśleć „poza schematem” i poszukać czegoś, co będzie jednocześnie ozdobą.

Szukając odpowiedzi na Wasze problemy z przechowywaniem w pokojach dziecięcych zorientowałam się, że na blogu brakuje kategorii „Pokój dziecięcy”, a przecież trochę tych porad już się zebrało! Dlatego proszę bardzo: więcej porad prosto z pokoju dziecięcego znajdziecie TUTAJ, KLIK!

Pisałam też już sporo o LEGO! Jeśli jesteście ciekawi, ZAPRASZAM TU: KLIK!

Wszystkie rozwiązania, które podpowiadam Wam w tym wpisie znajdziecie w moim ulubionym sklepie Pieknowdomu.pl. Możecie też kliknąć w zdjęcia, a przeniesiecie się prosto do sklepu!

Materiał powstał przy współpracy z firmą:
2 komentarzy

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz