• Instagram
  • YouTube

Szukaj

Organizacja szafki pod zlewem

Szafka pod zlewem to problematyczne miejsce. W 99% polskich domów to właśnie tam znajduje się kosz na śmieci i… no właśnie… Często dziada z babą brak… Foliówki, worki na śmieci, jakieś stare gazety, środki czystości, a czasem nawet ziemniaki i cebula 🙂

To niestety jest też niebezpieczne miejsce, bo o wypadek nietrudno: na dół może spaść coś paskudnego, co miało się znaleźć w koszu, ale nie trafiłaś (typu saszetka po kocim żarciu albo „szczur” od herbaty), odpływ zlewu może być nieszczelny i kropla po kropli może się tam sączyć brudna woda, a wszystko to może być jeszcze podgrzewane przez sąsiadującą ze zlewem zmywarkę (tak, tak, dotknij tej ścianki, kiedy zmywarka suszy naczynia, a zobaczysz jaka jest ciepła).

Dlatego w szafce pod zlewem trzymam absolutne minimum, to, co musi być tam pod ręką: trochę chemii gospodarczej, zapas kapsułek i płynów do zmywarki, gąbeczki, zmiotka… hahaha 🙂 w sumie to nie brzmi jak absolutne minimum 🙂

Ale zacznijmy od początku: ponieważ to takie „drażliwe” miejsce, warto spód szafki wyściełać specjalną wkładką do szuflad. Można ją kupić w rolkach w supermarketach wnętrzarskich. W ten sposób zabezpieczasz wnętrze przez zabrudzeniami i zarysowaniami od częstego wyjmowania i wkładania kosza. Trzeba jednak pamiętać, żeby – gdyby przytrafiła się jakaś nieszczelność w opływie – od razu wymienić wkładkę, bo pod nią może zgromadzić się wilgoć, która sprawi, że szafka zbutwieje.

Druga sprawa to odpowiednie podzielenie rzeczy, które mają się znaleźć pod szafką. Ja ustawiam je w dość wysokich koszykach, w których się nie poprzewracają. Dzięki temu łatwo je wyjąć za jednym razem, kiedy szafkę chcemy wyczyścić. Przepakowuję też tabletki do zmywarki, żeby mieć je pod ręką (w wysokim kartonowym pudełku trudno po nie sięgnąć).

IMG_5328

IMG_5329

Lekkie rzeczy, takie jak zapasowe ściereczki czy gąbki do mycia naczyń włożyłam do metalowych koszyczków przeznaczonych do łazienki. Koszyki są na przyssawki, które doskonale trzymają się na glazurze, niestety trochę gorzej na drewnianych płytach, więc przykleiłam je trwałym klejem, żeby się nie przemieszczały.

IMG_5326

IMG_5327

W podobny sposób wykorzystałam uchwyt na papier toaletowy – najlepiej wybrać najprostszy, taki lekko wygięty pałąk o możliwie najmniejszej średnicy (jeśli będzie grubszy, rolkę worków będzie trzeba na niego nawinąć, a na taki mniejszy wejdzie bez problemu). To bardzo wygodne rozwiązanie, bo worki lubię się plątać po szafce, a tak odwijasz jeden, odrywasz i gotowe. A w dodatku uchwyt kosztuje dosłownie parę złotych.

IMG_5330

Ponieważ drzwiczki mojej szafki pod zlewem niestety odpadły, teraz używam zasłonki, a to oznacza, że kosz musi na stałe stać w szafce, ale oczywiście wersja z koszem zawieszonym na drzwiach jest o wiele bardziej praktyczna. Pewnie kiedy doczekam się nowej kuchni, tak właśnie zaplanuję sobie kosz 🙂

IMG_5334

 

28 komentarzy

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz