• Instagram
  • YouTube

Szukaj

To lubię – kwiecień

Bielenda, Color Control CC, krem do ciała korygujący

Kiedy pojawiam się gościnnie w studiu, albo wkładam do pracy spódnicę lub szorty – nie ma rady – muszę trochę „podkolorować” nogi… Mam bardzo jasną cerę, słabo się opalam i nadaję się do pokazywania dopiero po urlopie, czyli w praktyce pod koniec wakacji… Dlatego mam „wspomagacz”, który rozwiązuje problem bladości od ręki. Wypróbowałam chyba wszystkie kolorujące smarowidła w kremie i ten zdecydowanie jest najlepszy: równomiernie się rozprowadza, dobrze się wchłania i daje bardzo naturalny efekt, który w dodatku zostaje na wiele godzin. Jak każdy podkład do ciała może odrobinę pobrudzić ubranie od wewnątrz, zwłaszcza w miejscach, w których jakoś szczególnie mocno przylega do ciała, ale wszystko spiera się bez śladu. I co najważniejsze nie ma tego charakterystycznego dla samoopalacza zapachu.

IMG_8000

cena: ok. 22 zł do kupienia np. w Rossmannie

Bielenda, mgiełka arganowa samoopalająca 2w1
Jeśli masz więcej czasu na „przygotowanie” opalenizny to jest produkt dla Ciebie. Stosuje się ją na 2-3 dni przed eksponowaniem nóg – po tym czasie kolor stanie się już równomierny i odpowiednio intensywny. Mgiełka to taka delikatna forma samoopalacza, ale nie jest tak wymagająca jak kremy w momencie nakładania: wybacza małe błędy i nie pachnie zbyt mocno. Jeśli szukasz delikatnego, naturalnego efektu opalania mgiełka będzie idealna!

IMG_7987

cena: ok. 20 zł, do kupienia w Rossmannie

Sznurówki” Domenico Starnone

Ta mała książeczka wciągnęła mnie tak, że zaczęłam ją czytać w sobotni poranek i dwie godziny później, ciągle bez śniadania czytałam dalej, bo naprawdę nie mogłam się oderwać. To piękna, ale i straszna książka opowiadająca wycinek z życia pewnej zwyczajnej z pozoru włoskiej rodziny. Opowieść o tym, jak demony przeszłości wychodzą na jaw w najbardziej niespodziewanych momentach. I jak krucha jest równowaga w rodzinie. Hipnotyzująca…

IMG_7989

cena: ok. 22 zł, dostępna na stronie http://www.znak.com.pl

Maskara Sephora Outrageous Curl
Nie lubię zagęszczanych rzęs – rzadko widuję rzęsy zrobione naprawdę dobrze. Zazwyczaj są za długie albo za gęste i wyglądają sztucznie. Oczywiście sama doklejam od czasu do czasu pojedyncze kępki, ale tylko na specjalne okazje, na wielkie wieczorowe wyjście. Na co dzień wolę naturalny look, chociaż oczywiście trochę „pokręcony”. Tusz Sephory poleciła mi jedna ze współpracujących ze mną w pracy makijażystek (a dziewczyny wiedzą, co mówią, bo testują wszystko co pojawia się na rynku). Co prawda szczoteczka jest taka, jakich nie lubię, wygląda jak kaktus z krótkimi kolcami, ale efekt jest wart zmiany przyzwyczajeń. Tusz daje efekt ciemnych, matowych, lekko pogrubionych i wydłużonych rzęs. Takie „prawie” zagęszczane, tyle, że bez doklejania i niszczenia swoich rzęs I cena do zniesienia

Bez nazwy-1

cena: 59,90 zł, dostępna w Sephora http://www.sephora.pl

 

Dodaj komentarz