• Instagram
  • YouTube

Ubrania ciążowe i dla młodych mam – jak wybierać?

Dziś odcinek wybitnie poradniczy i życiowy – ubrania ciążowe i dla młodych mam – czym kierować się przy ich wyborze. Pokażę Wam, jakie ubrania sprawdziły się u mnie w ciąży, w jakie spodnie na ciążę i góry warto inwestować, jak wybrać koszulę do porodu oraz w co się ubierać w okresie połogu i karmienia.

W uzupełnieniu mojego filmu o ubraniach na okres ciąży i do karmienia podrzucam Wam – zgodnie z obietnicą – ulubione przeze mnie marki, w których zaopatrywałam się najczęściej. Część z nich jest bardziej dostępna cenowo, ale kupiłam też kilka naprawdę drogich rzeczy – na szczęście drogich, ale wartych swojej ceny, bo służą mi cały czas i spisują się doskonale:

Jeansy z szerokim, wygodnym pasem

Jeansy z szerokim, wygodnym pasem – H&M. Mają w dziale „Mama” duży wybór i fasonów, i kolorów, i rozmiarów – tam najłatwiej coś dla siebie dobrać w sensownej cenie;

Duże, oversizowe ubrania

Duże, oversizowe ubrania – ZARA – tam kupiłam moje obszerne koszule, które służyły mi przez całą ciążę i służą dalej;

Ula Pedantula koszula ZARA

Bluzy i spodnie dresowe z miejscem na brzuszek

Bluzy i spodnie dresowe z miejscem na brzuszek – Happy Mum. Fajna polska marka – jedna z niewielu z sensownymi cenami. Dresy można nosić w czasie ciąży, ale ponieważ mają rozpinane na suwak bluzy, to będą się nadawać także na pierwsze miesiące po porodzie. Mają też spory wybór spodni, ale już nie zdążyłam się zaopatrzyć 🙂 Tam kupiłam też cudną bluzkę z motylkami na rękawach w czarne pasy (która ma, oczywiście, opcję karmienia). Bądźcie czujne, bo wiele marek dodaje do swoich cen naprawdę jakieś obłędne kwoty tylko za to, że coś jest dla ciężarnych czy do karmienia – Happy Mum tego nie robi, a ubrania są super wygodne.

Ula Pedantula Happy Mum

Ula Pedantula Happy mum ubrania ciążowe

Ubrania ciążowe i do karmienia Ula Pedantula śpi

Koszula do spania

Koszula do spania – Francis & Henry – nie będę ściemniać, długo się zastanawiałam, czy mam wydać 300 zł na koszulę do spania, bo wydało mi się to – mówiąc delikatnie – ekstrawagancją. Wiedziałam jednak, że zakup internetowy w razie czego mogę odesłać, i zaryzykowałam. Skończyło się tym, że dokupiłam drugą koszulę i spałam w nich na zmianę, bez przerwy przez pierwsze 4 miesiące codziennie, po czym przeskoczyłam w coś cieplejszego i ostatnio znów wróciłam do tych samych koszul. Nie wiem, jak to jest uszyte, że dekolt, mimo rozciągania go w czasie karmienia „górą” wraca do swojej formy. Materiał się nie rozciąga, oddycha i zapewnia fantastyczny komfort termiczny. Z tej samej marki pochodzą genialne t-shirty – równie drogie i równie warte każdej złotówki – kupiłam sobie trzy i noszę non stop!

Ula Pedantula koszula do spania i do karmienia

Pajac dla mnie

Pajacyk Sleepless in Warsaw – mam dwa: w buldogi i zebrę. Nie muszę nic więcej mówić, bo widujecie mnie w nich na stories na tyle często, że to w zupełności powinno wystarczyć. Pajacyk w zebrę nosiłam w ciągu dnia codziennie przez pierwsze dwa miesiące po porodzie: szybkie zapięcie rozwiązywało problem karmienia, wygodna, luźna forma sprawiała, że mogłam błyskawicznie przejść od robienia czegoś i kręcenia się po domu do wygodnego spania – a każda mama wie, że każdą szansę na spanie trzeba wykorzystać. Kiedy zrobiło się chłodniej, pajacyki stały się moimi piżamami i na jakiś czas zastąpiły koszule. Kocham je mocno i bardzo Wam polecam także pozostałe piżamy ze „Sleepless”, bo to cudna polska marka. I znając realia ubraniowego biznesu od podszewki dzięki mojemu Wygodnie, mogę Was zapewnić, że dziewczyny mają bardzo wyważone ceny, biorąc pod uwagę, jakie muszą mieć koszty związane z produkcją. Więc tym bardziej polecam!

Ula Pedantula Onesie w buldogi

Ula Pedantula pajacyk dla mamy

Koszulki do karmienia

Koszulki do karmienia Tajine et Banane – tę francuską markę odkryłam przypadkiem. Zdaje się, że jakiś sklep w Polsce sprzedaje ich rzeczy, ale na francuskiej stronie macie większy wybór. Tu znów „to nie są tanie rzeczy”, ale są znakomitej jakości, pięknie uszyte i dobrze pomyślane. Każda „góra” ma z boku zapinane na wygodne zatrzaski otwory, dzięki którym można karmić wygodnie, ale jednocześnie dyskretnie. Ja niekoniecznie mam ochotę w czasie karmienia jakoś szczególnie się odsłaniać, więc bardzo doceniam takie rozwiązanie. Właśnie od nich mam różne śmieszne bluzki, o które często mnie pytacie. To fajna marka, bo rzeczy są i kobiece, i fajne/zabawne jednocześnie.

Ula Pedantula bluzki do karmienia

Kimona z Wygodnie

No i oczywiście moje takwygodnie.pl – pamiętajcie, że zarówno DIVA, BELLA jak i SERENA są genialne do karmienia, bo wystarczy odsłonić połę i gotowe. Bardzo wygodna jest też CHIARA (można w niej chodzić całą ciążę, a potem także wygodnie karmić, bo choć nie ma do tego specjalnych otworów łatwo się podciąga i jest w niej naprawdę wygodnie). No i nasze spodnie SOLE i LUNA – nie ma NIC lepszego na popołogowy brzuszek, bo spodnie pięknie opinają, ale nie uciskają, więc „dyscyplinują” okolice brzucha i boczków, zapewniając jednocześnie pełną swobodę ruchów, a wiadomo, przy dziecku ruszamy się bez przerwy, we wszystkich płaszczyznach. Wysoki stan sprawia, że czujesz się „opatulona” w spodnie i to daje ogromne poczucie komfortu!

 

Kimono WygodnieKimono Bella z mojego sklepu Wygodnie [KLIK]

Bluzy / płaszczobluzy

Bluzy/płaszczobluzy – MKTP, czyli Mój Kraj Taki Piękny,  to polska marka, która robi genialne bluzy z kapturem, takie nierozpoznane, narzucane, które pomieszczą każdy brzuszek 🙂 Nosiłam ich rzeczy pod koniec ciąży, kiedy było już chłodniej, i nosiłam po porodzie, bo dostęp do „karmnika” był ułatwiony. Teraz przeskoczyłam z kolei z genialny dres, którego obszerna bluza też pozwala mi na wygodne karmienie. Dres jest cieplutki, więc na lodowatą wiosnę był jak znalazł! Wrócę do niego jesienią z wielką przyjemnością!

Ula Pedantula MKTP dres

Biustonosz do karmienia

Biustonosz do karmienia – przy moim naprawdę sporym biuście to była droga przez mękę. Przetestowałam tyle rozwiązań, że chce mi się płakać, ile na to wydałam, bo prawda jest taka, że póki nie ponosisz i nie sprawdzisz, to nie wiadomo, a jak ponosisz, to nie ma możliwości zwrotu. Ostateczne najlepszą opcją dla mnie okazały się:

– na dzień – te same modele, które nosiłam przed ciążą i w ciąży, oczywiście w innym rozmiarze i przerobione na „karmnik”. Mam w tej chwili dwa biustonosze do karmienia, oba z Avocado i oba przerobione dzięki pomocy fantastycznych dziewczyn z Boutique Bielizny na Niepodległości w Warszawie

– na noc – biustonosz do karmienia Cariwell z żelowymi fiszbinami. To najbardziej niesamowity stanik, jaki miałam, bo wygodnie w nim śpię, a jednocześnie zapewnia eleganckie podtrzymanie i komfort! Co więcej, cudownie dopasowuje się do piersi, które zwłaszcza w początkach karmienia potrafią zmienić rozmiar kilka razy w ciągu doby!

I jedna ważna uwaga dla dziewczyn z dużym biustem: pamiętajcie, żeby wybierając cokolwiek, co będzie się opiekowało Waszym biustem w okresie karmienia (zwłaszcza w nocy), zwrócić uwagę, by piersi były od siebie oddzielone. W przeciwnym razie skóra na piersiach i dekolcie (często rozgrzana, czasem spocona, zawsze zmęczona) będzie się Wam odparzać i pojawią się mało estetyczne potówki.

Jeśli macie swoje ubraniowe odkrycia na okres ciąży i karmienia koniecznie napiszcie mi o nich w komentarzach!

Pozostałe filmy z tej serii:

Torba do szpitala, czyli co spakować na porodówkę?

Jak wybrać wózek dla dziecka – praktyczne porady

4 topowe produkty z IKEA do pokoju niemowlaka – czego nie może zabraknąć?

Wyprawka dla niemowlaka, czyli w jakie ubranka dziecięce warto zainwestować

 

Zostaw komentarz