• Instagram
  • YouTube

W tym roku świąt nie będzie

„Ale Pani Ulu, świąt w tym roku nie będzie!”

Tego typu komentarze pojawiają się pod moimi filmami i wpisami o świątecznych dekoracjach. I powiem szczerze: podnoszą mi ciśnienie.

Jak to nie będzie? Oczywiście, że będą, choć inne niż zwykle.

Odpowiedz sobie na pytanie: czym dla Ciebie jest Wielkanoc?

Jeśli przeżyciem religijnym to święta będą – nikt nie zabierze Ci tego, co przeżywasz w obszarze swojej duchowości!

Jeśli uczestnictwem w obrzędach religijnych to nadal masz szansę w nich uczestniczyć, choć w innej formie.

Jeśli okazją do spotkania w rodzinnym gronie, to nadal możecie się usłyszeć albo zobaczyć i choć rzeczywiście to nie będzie to samo, możecie nadal spędzić razem trochę czasu dzięki telefonom, tabletom czy komputerom.

Jeśli okazją do udekorowania domu, gotowania pyszności i szykowania dla dzieci prezentów „od zajączka” to to wszystko nadal jest możliwe!

Jeśli symbolicznym końcem zimy i radosnym początkiem wiosny – tu też bez zmian, bo natura szczęśliwie nie postanowiła, że w związku z pandemią wiosny nie będzie.

To jakie będą te święta, zależy wyłącznie od Ciebie. A jedno jest pewne, zapamiętamy je wszyscy na całe życie. Więc co zdecydujesz? Będziesz rozpaczać, że nie będzie tak, jak zawsze, czy jednak poszukasz sposobu, by odnaleźć w tym czasie trochę radości?

Pomyśl, co jest najważniejsze dla Ciebie, jakie świąteczne elementy chcesz utrzymać, o co warto się postarać. A resztę odpuść. Nie zawsze musi być tak samo. W naszym domu na pewno nie będzie. Zamiast być w sześcioro będziemy we trójkę. Zamiast wielkiego słoika majonezu zjemy mały. Będzie to, co każdy lubi najbardziej: biała kiełbasa z chrzanem, trochę gotowanej szyneczki, jajka na twardo, jakaś pyszna kiełbaska, a o obiedzie jeszcze nie myślałam.

Na pewno udekoruję dom kwitnącymi gałązkami z ogrodu, będą bazie, które zostały mi jeszcze z przygotowań do wielkanocnych odcinków. Będzie święconka, choć tym razem bez wizyty w kościele. Będziemy na pewno „walczyć” na jajka na twardo stukając się czubkami – wygrywa ten, czyje jajko wytrzyma najwięcej takich pojedynków. W lany poniedziałek spróbuję zaskoczyć Rysia i obudzić go solidną porcją zimnej wody. Z nowości: będę piekła mazurki – spodziewam się pięknej katastrofy, chociaż wszyscy mówią, że to proste! To się okaże 🙂

Nawet jeśli w te święta będziesz zupełnie solo, bo i tak może się zdarzyć, to naszykuj choć odrobinę uroczyste śniadanie. Pomyśl z wdzięcznością o tym, że możesz być w domu. Że masz co jeść. Że masz bliskich, o których możesz myśleć w tym czasie i do których możesz zadzwonić w każdej chwili.

Zamiast marudzenia, że „świąt nie będzie” pomyśl o tych, którzy daliby się pokroić za to, żeby być w tym momencie tak jak ty – w domu. Pomyśl o lekarzach, pielęgniarkach, salowych, którzy będą wtedy w pracy, o wszystkich mundurowych, którzy będą akurat na służbie. O wszyskich pracujących w handlu, o kurierach, dostawcach, kierowcach, którzy przygotują te święta na ostatnich nogach, bo będą padnięci po pracy, do której Ty wcale nie musisz wychodzić. O tych, którzy będą w tym czasie pilnować, żebyśmy mieli wodę w kranie, prąd w gniazdku i internet dookoła. Oni pracują dla ciebie.

Możliwość zostania w domu jest dziś naszym przywilejem. Tak, wiem, jest trudno (a to zalew zadań ze szkoły, a to cała rodzina na małej powierzchni, a to zmęczenie i tęsknota za bliskimi), ale tym, którzy MUSZĄ iść do pracy, żebyśmy my mogli mieć w miarę normalne życie jest znacznie trudniej.

Wiec błagam, nie marudź, ogarnij się i ciesz się tym, co masz i tym, co przed nami. A kiedy ci źle wyobraź sobie jak bardzo radosne będą kolejne święta, kiedy znów będziemy razem z bliskimi!

12 komentarzy

Leave a Reply to RENATA Misiowska Cancel reply