• Instagram
  • YouTube

Szukaj

Jak zrobić wydmuszki i co zrobić z tymi, które się nie udały?

Robienie wydmuszek jest jednocześnie piękne i paskudne. Piękne, bo efekt końcowy jest piękną, eteryczną, delikatną pustą skorupką, z którą można udekorować na milion sposobów (czego nie da się zrobić z gotowanym jajkiem jeśli ma być potem jadalne). Paskudne, bo sam proces robienia wydmuszek jest masakrycznie nieestetyczny. Za to jak już je raz porządnie i pięknie zrobimy, będą z nami przez lata.

Moje tegoroczne wydmuszki nie są takie, jakbym chciała, bo mają niestety potężne otworki. Bardzo nie lubię robić wydmuszek, a od intensywnego wydmuchiwania jajek kręci mi się w głowie, więc większe otwory trochę ten proces ułatwiają. Ale potem dużo gorzej to wygląda. Idealnie jest zrobić małą dziurkę (na przykład dziurkaczem do jajek) z jednej i drugiej strony, a potem dużą strzykawką z małą igłą delikatnie i powoli wdmuchując powietrze wypchnąć białko i żółtko drugą stroną. Róbcie to naprawdę ostrożnie, żeby ciśnienie nie rozsadziło skorupki, a efekt będzie fantastyczny.

Co zrobić jeśli nam się nie uda?

Nie wyrzucaj tych wydmuszek, które nie przejdą tego procesu w całości. Po pierwsze nadal możesz je wykorzystać na przykład żeby przygotować świeczki w połówkach skorupek (wpis o tym pojawił się w ostatni piątek: KLIK) albo zrobić dekoracje ze skorupek częściowo uszkodzonych, które też mogą być piękne. Możesz też ułożyć skorupkę i jej kawałki koło siebie na mchu czy kawałku rzeżuchy, a w środek włożyć kurczaczka ze święconki, który będzie dzięki temu wyglądał, jakby dopiero się wykluł.

Ja lubię co roku przygotować sobie wydmuszki w mocnych, zdecydowanych kolorach – co roku w innej gamie. Co rok ich przybywa i mogę je potem łączyć. Idealne do tego celu są farby akrylowe. Dwie cienkie warstwy wystarczą w zupełności, żeby dać równomierny, nasycony kolor. Farby akrylowe są fajne również dlatego, że możecie kolory kupować pojedynczo, nie w zestawach, więc zawsze macie możliwość wyboru tych odcieni, które odpowiadają Wam najbardziej.

Malowanie wymaga trochę cierpliwości, bo jedna warstwa musi porządnie wyschnąć zanim nałożycie kolejną, więc z pomocą przyjdzie Wam suszarka. Ale uwaga: niekontrolowany strumień z suszarki może być dla wydmuszek zabójczy, bo w sekundę może zdmuchnąć wszystkie ze stołu i porozbijać się w drobny mak, więc suszcie z dala od stołu, na którym będą leżeć pozostałe.

Wracając do naszych pokiereszowanych wydmuszek: bardzo efektownie wyglądają, kiedy pomalujesz je także w środku. Ja w tym roku kupiłam przepiękne (choć drogie) farby w takich śmiesznych foliowych torebkach. Farby mają drobinki brokatu w kolorze samej farby i wyglądają naprawdę obłędnie. Jaśniejszym kolorem można pomalować środek, ciemniejszym skorupkę na zewnątrz, a potem dołożyć gniazdko z rafii czy dekorację z piórek i piękna ozdoba na wiosenne gałązki gotowa!

Jeśli macie swoje patenty na piękne wydmuszki dajcie znać, a ja zapraszam Was także gorąco na YouTube, gdzie zebrałam dla Was w jednym miejscu wszystkie sposoby na przepiękne dekorowanie jajek, które na pewno przydadzą się przed Wielkanocą! (LINK do playlisty z dekoracją jajek).

Więcej wielkanocnych inspiracji znajdziecie w zakładce WIELKANOC tu, na blogu [KLIK], a w najbliższych dniach możecie spodziewać się nowych wpisów, w których pokażę Wam moje pomysły na świąteczne stroiki!

Na koniec wstawiam jeszcze tylko link do nakłuwaczki do jajek, o której używam, a o którą często pytacie (wystarczy kliknąć w zdjęcie poniżej).

1 komentarz

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz